Kliknij aby oglądnąć

W Wieczerniku o Wyklętych, o Koronie i o zdradzie

Opublikowano: czwartek, 01, październik 2026 Tekst: Kazimierz Dudzik, foto: Stanisław Kusiak

b_250_250_16777215_0_0_images_dudzik_2026_6_stkkorona.jpg27 września, dokładnie w 79 rocznicę śmierci kapitana Jana Dubaniowskiego ps. „Salwa” pośmiertnie awansowanego do stopnia majora, w Wieczerniku o Dominikanów w Jamnej odbyła się małopolska premiera spektaklu „Wyklęci. Korona i zdrada.”  Zanim aktorzy weszli na zaaranżowaną scenę wcześniej przygotowaną przez Teatr Nie Teraz, autor scenariusza i reżyser spektaklu  Tomasz Antoni Żak skupiony przechadzał się po sali. Tuż przed godziną 20 – tą sala wieczernika wypełniła się na tyle, że ci, którzy przyszli w punkt, usiedli na stołach pod ścianą sali.

b_250_250_16777215_0_0_images_dudzik_2026_6__STK1076-Poprawione-NR.jpgAscetyczna, ale starannie przygotowana scenografia plus równie starannie dobrane światło stworzyły razem odpowiedni klimat do tego co zaczęło się dziać. Najpierw scenę opanował majestatyczny Andrzej Król, potem kolejno pojawiali się; Karol Zapała, Patrycja Burzawa, Anna Warchał i Karolina Sanek, którzy prowadzili nas od czasów okupacji przez czasy PRL aż po współczesność. Tak snuła się opowieść o wartościach narodowych, o sensie egzystencji, o wyborach osobistych poszczególnych bohaterów sztuki, którzy muszą dokonywać wyboru przytłaczani wszechobecną machiną mająca na celu ulepienie człowieka na obraz i podobieństwo…posłusznego trybiku pasującego do norm obecnego światowego ładu. Jest b_250_250_16777215_0_0_images_dudzik_2026_6__STK1285-Poprawione-NR.jpgw tej sztuce dużo tęsknoty do porządku onegdaj panującego, do silnej Rzeczpospolitej, do prawych rządów, ale jest też obraz zaplanowanego nihilizmu egzystencjonalnego i moralnego, który zakłada, że świat jest obojętny na los ludzi, a ludzkie istnienie nie ma wyższego celu, świat który odrzuca istnienie obiektywnego dobra oraz zła i twierdzi, że zasady etyki to tylko ludzkie umowy. Ta to się zaczyna w najnowszej sztuce Teatru Nie Teraz, że ojca i męża (Karol Zapała) „ciągnie do lasu”, aby walczyć o wolną Ojczyznę, ale matka i żona (Anna Warchał) namawia go do spokojnego życia i cieszenia się z „małych rzeczy”. Jest młoda Żydówka (Patrycja Burzawa), która w odróżnieniu od matki wybiera polskość. Jest wreszcie „Młoda” (Karolina Sanek), która szuka i jest ciekawa tej prawdziwej Polski.  Na koniec pozostaje tylko symboliczna opowieść ojca skierowana do córki (Młodej) o tym dlaczego wśród królewskich insygniów brak jest miecza.

Po zakończeniu spektaklu „Wyklęci. Korona i zdrada” publiczność, która obejrzała go w skupieniu wstała i długo biła brawa artystom i reżyserowi teraz już wyraźnie rozluźnionemu, a potem były jeszcze rozmowy w Domu bł. Czesława  podczas spotkania refleksyjnego.  

b_250_250_16777215_0_0_images_dudzik_2026_6__STK1029-Poprawione-NR.jpgProjekt Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Gminy Zakliczyn zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Przed spektaklem obejrzałem program informacyjny telewizji publicznej; było tam m.in. o krakowskich wyborach, o rajdzie i grzybobraniu na Podkarpaciu, o imprezie na cześć urodzin paprykarza szczecińskiego. Nie było tam nic o ustanowionym na dzień 27 września Dniu Polskiego Państwa Podziemnego na pamiątkę  powołania Służby Zwycięstwu Polski, o rocznicach zwycięskich dla polskiego oręża bitew pod Płowcami i Kircholmem.

 

 


 

 

Odsłony: 176