tance

Przejście do firmy KM-Net

reklama2020

olszwywoz

 

jangoraJan Wojciech Góra urodził się 8 lutego 1948 roku w Prudniku na Opolszczyźnie. Do Zakonu Kaznodziejskiego wstąpił w wieku 18 lat. W 1972 roku złożył zakonne śluby wieczyste, a 8 czerwca 1974 roku przyjął w Krakowie święcenia kapłańskie z rąk biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej, Juliana Groblickiego. W 1976 roku obronił pracę magisterską na wydziale Teologicznym ATK w Warszawie, a w 1981 roku na tym samym wydziale uzyskał tytuł doktora teologii.

Wspomnienie o. Andrzeja Chlewickiego, współpracownika o. Jana Góry : - Były lata 70., PRL, siermiężność socjalistyczna przytłaczała, malowana szarością, prawdziwą barwą beznadziejności… Miałem wówczas kilkanaście lat. Jako licealista tarnobrzeskiego „Ogólniaka” uczęszczałem ze swoją klasą (niepełną zresztą – dzieci miejscowych notabli i działaczy partyjnych na „religię” nie chodziły) na katechezy do klasztoru Ojców Dominikanów. Tam zobaczyłem o. Jana Górę po raz pierwszy. Nie można było go nie zauważyć – w dżinsach wranglerach, o których wielu z nas licealistów mogło tylko marzyć, w czerwonych skarpetkach i szaliku, w kurtce „moro”, z długimi włosami… Intrygował nie tylko świeckim ubiorem, ale całym sobą, sposobem mówienia. Przychodziliśmy do niego pod klasztor, a on wychylał się z okna i z nami rozmawiał. Lubił brylować. Mówił: Wychylam się tak do was i z samotności wyję do Księżyca. Ale nogi mam za kaloryferem, żeby nie wypaść. Bo w życiu ważne jest, żeby się wychylić, ale nie wypaść…

W latach 1977-1987 o. Góra był duszpasterzem młodzieży szkół średnich w Poznaniu, a od 1987 roku był duszpasterzem akademickim w Poznaniu. Był twórcą i animatorem ośrodków duszpasterskich na Jamnej, w Hermanicach i nad Lednicą, a także organizatorem corocznych spotkań młodych Lednica 2000, pod Bramą - Rybą (Bramą III Tysiąclecia) i twórcą Domu Jana Pawła II nad Lednicą.

 

Do Jamnej zamiast do Zakopanego 

 

W 1992 r. opuszczone tereny wzgórza, łącznie z dawną szkołą, zostały przekazane przez gminę Zakliczyn ojcom dominikanom z Poznania, którzy rozpoczęli tu budowę ośrodka. By doszło to tego, co się stało na Jamnej musiało się spotkać dwóch nietuzinkowych ludzi – z jeden strony ojciec Jan Góra, a z drugiej ówczesny wójt Zakliczyna Stanisław Chrobak.

- Ojciec obecnego burmistrza Stanisław miał wyobraźnię. On wiedział, że za sprawą Dominikanów coś tu będzie, że oni coś wniosą. Nie obyło się bez głosów niektórych mieszkańców gminy, że Jamną dali, za darmo dali… - przypomina o. Andrzej. Po sukcesie Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r., podczas których zaprezentowano pieśń Abba Ojcze, napisaną przez o. Jana, zaprosił on młodzież na „sylwestra” na Jamną. Właściwie o. Góra miał zamiar jechać z młodzieżą do Zakopanego. Wtedy na korytarzu zaczepił go ojciec Pawłowski i pyta: Jasiu, gdzie z tą młodzieżą jedziesz? - Do Zakopanego- ten odpowiedział. –Ty głupi, gdzie wyczucie formy? Czego tam nauczysz… Na Krupówki pójdziecie, będziecie wąchać pieczone kiełbaski i piwa się może napijecie. Jedź tam do parafii twego stryja Jana Góry na Jamną. Tam szkoły nie ma, ale jest schronisko PTTK, tam w tych trudnych warunkach może czegoś tych młodych nauczysz- namawiał. Chociaż na początku chętnych było mnóstwo, to w efekcie przyjechało dwie dziewczyny i jeden chłopak. – Co ja mam, jako duszpasterz do roboty w górach z dwoma babami i chłopakiem. Co ludzie powiedzą? Nic nie pozostało jak zejść do sklepu kupić pół litra i się upić – rozmyślał o. Jan. Schodząc do Paleśnicy spotkał organistę Zenona Chrobaka, brata ówczesnego wójta Zakliczyna Stanisława Chrobaka i Stanisława Wodę. Wywiązała się rozmowa, w trakcie której miejscowi zapytali o powód zgryzoty ojca Góry. - Jak mam nie być strapiony skoro z dwiema babami mam siedzieć w chałupie, do której śnieg zawiewa i ogromny ziąb- wyjaśnił. Zauważył jednak, że gdyby to było Dominikanów, to młodzież chętniej jechałaby do siebie. Wtedy dowiedział się, że wójt pewnie by oddał te tereny w dobre ręce. Na drugi dzień 1 stycznia 1992 roku poszedł do domu wójta by zapytać, czy faktycznie gmina by tego nie dała. Okazało się, że śp. Stanisław Chrobak nie tylko obiecał przekazanie Dominikanom Jamnej, ale przyjął i ugościł. Obydwaj znali się jeszcze z czasów młodości, kiedy Jan Góra spędzał wakacje u swojego stryja Ks. Jana Góry – Proboszcza Paleśnicy.

 

W 1998 roku na uroczystej sesji Rady Gminy Jan Góra odebrał tytuł Honorowego Obywatela Gminy Zakliczyn. To był ostatni z trzech pierwszych honorowych tytułów nadanych przez Radę Gminy na wniosek wójta Gminy Zakliczyn Stanisława Chrobaka. Rada Gminy podjęła uchwałę o nadaniu Honorowego Obywatelstwa Gminy Zakliczyn dominikaninowi Janowi Górze 4 marca 1998 roku. O. Jan Góra niemniej ten zakliczyński tytuł sobie cenił niż nadane nieco później tytuły Honorowego Obywatela Poznania i Honorowego Obywatela Powiatu Tarnowskiego. Tu w Paleśnicy mój stryj Jan Góra był proboszczem i tu spoczywa na cmentarzu, a mój krewny pełnił funkcję sekretarza Gminy – powtarzał przy każdej uroczystości gminnej.

 

 

 

Stworzyłem konsorcjum religijne

 

jghoZaszczytem było być jednym z tych, którzy mieli okazję spotkać się z ojcem Górą wielokrotnie od 1998 roku. Najpierw w Jamnej, potem w Zakliczynie w ratuszu i znów w Jamnej i tak na przemian. Ostatni raz rozmawialiśmy 8 listopada 2015 roku w Jamnej, po mszy świętej, którą odprawiał w intencji mojej zmarłej we wrześniu żony Wandy. Te kilkanaście metrów z kościoła akademickiego pw. Matki Bożej Niezawodnej Nadziei do Domu św. Jacka przebywał w pół godziny, zaczepiany po drodze przez młodszych, starszych, rodziny. Z każdym zatrzymywał się choć na chwilę, a to przecież nic nowego, bo tak było zawsze.

Kiedy w 1992 roku wójt Stanisław Chrobak przekazywał dominikaninowi Janowi Górze byłą, pustą, drewnianą szkółkę usłyszał od niego, że teraz Jamna nie zarośnie lasem, że to miejsce, to nie tylko smutna przeszłość, ale to będzie przyszłość. Nie damy Jamnej umrzeć. Zaraz po tym jak został duszpasterzem akademickim w Poznaniu, zaczął organizować coroczne letnie młodzieżowe kolokwia w Ustroniu-Hermanicach, rok przed Jamną, w 1991 roku był współorganizatorem VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze i współautorem pieśni „Abba Ojcze.” Kiedy Dom św. Jacka w Jamnej zaczął rosnąć przyszedł czas na budowę kościoła pw. Matki Bożej Niezawodnej Nadziei – pomogli miejscowi donatorzy, ci z Poznania i górale. Nieco wcześniej, zanim zaczęła się budowa kościoła w Jamnej, bo w 1997 roku po raz pierwszy zaprosił młodzież na Lednicę koło Gniezna. Była Brama III Tysiąclecia w kształcie ryby, przekaz papieża Jana Pawła II do tłumu młodych ludzi i projekt ojca Jana uczynienia z Lednicy centrum nowej ewangelizacji młodzieży. Kiedyś napisał do mnie arcybiskup Michalik z Przemyśla odpowiadając na zaproszenie nad Lednicę: po tym jeziorze chodzi Chrystus – wspominał podczas kazania w Jamnej w dniu 3 maja 2015 roku. Kiedy już „Republika dominicana” w Jamnej rozkwitła i ojciec Góra przekazał ją w zarząd ojcu Andrzejowi, zajął się dziełem swojego życia – Lednicą, gdzie spoczną na koniec 2015 roku Jego doczesne szczątki. Podczas jednej z naszych rozmów ojciec Góra powiedział tak: Hermanice, Jamna i Lednica – stworzyłem coś w rodzaju konsorcjum religijnego, które zaczyna przynosić zyski, wymierne zyski duchowe. Innym razem powiedział; „Ja najmniej martwię się o pieniądze na te moje pomysły, bo wiem, że Pan Bóg nad tym wszystkim czuwa, ja jestem tylko narzędziem, a teraz mam tam w niebie jeszcze świętego Jana Pawła II.”

 

Przyjaciel i żołnierz papieża Jana Pawła II

 

Po ustanowieniu Honorowego Obywatelstwa Gminy Zakliczyn, w pierwszych dwóch latach Rada Gminy nadała ten tytuł prawdziwym gigantom polskiej (a i światowej jak w przypadku Jana Pawła II) rzeczywistości przełomu wieku XX i XXI. Oto jeden z listów w bogatej korespondencji pomiędzy papieżem Janem Pawłem II, a o. Janem Górą – Honorowymi Obywatelami Gminy Zakliczyn.

Watykan, 17 grudnia 1995r.

+Drogi Ojcze Janie!
Przyszedł list z Poznania, sążnisty, i z wielu załącznikami. Góra "szaleje" (kiedyś powiedziano "szalejesz Pawle...") - ale to wszystko trzyma się kupy: myśli o ludziach, ale i o pieniądzach, o "Tertio Millenio", ale i o gruntach nad jeziorem Lednica, myśli o Roratach, ale i o wyborach... Słusznie, że myśli o Lednicy, bo przecież to "Tertio Millenio" jest dla Polski, a zwłaszcza Poznania i Gniezna "secundo millenio adveniente" od tege, co się stało w roku 1000! Cóż, ja bym się bardzo chętnie tam wybrał, i na Jamną i do Hermanic, ale dadzą to? Dadzą to?... Teraz tym bardziej, kiedy sytuacja została "zaklepana" - i to do roku 2000.
Ale wszystko zawsze jest w Bożych Rękach. Dziękuję za życzenia i "jamneński podarek". Chętnie zobaczę ten film. Tobie zaś, "szalony" Janie, niech Pan Bóg błogosławi. A gdy będziecie kolędować przy żłóbku, to i ja z wami pośpiewam... na odległość.
Z błogosławieństwem

Ojciec Góra wielokrotnie był przyjmowany przez Jana Pawła II w Watykanie, a podczas serdecznych rozmów zawsze Papież pytał o Jamną i Lednicę. Nigdy nie wyjeżdżałem od Papieża z pustymi rękami – mówił Jan Góra - Czuję się żołnierzem, który ma do wykonania zadanie zlecone mi przez Jana Pawła II.” Papież powiedział mi: „Jak ryba chwyciła haczyk, to ciągnij.” I ja nie mam innego wyjścia. Wszystko to, co zrobiłem, opiera się na zawierzeniu Panu Jezusowi.”

 

Przyjaciel młodzieży

 

jagoraW 2001 roku ojciec Jan z ówczesnym rektorem Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu profesorem Jurgą podczas ferii zimowych byli w Jamnej i oczywiście odwiedzili Urząd Gminy oraz ratusz. Trafili akurat na zajęcia dla dzieci, popatrzyli, wymienili kilka uwag i po chwili ojciec Jan mówi - panie Dyrektorze, a może by tak te dzieci zawieźć do Poznania, Pan Rektor zaprasza. Nie czekając na odpowiedź dodał: no to mam Pan 3 dni na załatwienie autokaru, o resztę nie trzeba się martwić, do zobaczenia w Poznaniu. Za trzy dni autokar z dziećmi z gminy Zakliczyn wyruszył do Poznania.
Janowi Górze bardzo zależało, aby młodzież z gminy Zakliczyn brała udział w corocznych Spotkaniach Młodych na Polach Lednickich pod Bramą Rybą. – Pokażcie się tam żeby was widzieli, żeby wiedzieli, że jesteście stąd; z Paleśnicy, Zakliczyna i Jamnej – namawiał. Ostatni raz tak było w 2015 roku przed 19. Spotkaniami Młodych. No i dzięki przychylności burmistrza Dawida Chrobaka oraz środowiska z Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Paleśnicy znów zorganizowana grupa z gminy Zakliczyn była na Lednicy. Jak kiedyś Jan Paweł II, Benedykt XVI tak i papież Franciszek zwrócił się z posłaniem do młodych: „Dziś szczególne słowo kieruję do młodych, którzy ponownie zgromadzą się na Lednicy, by wyrazić swoją więź z Chrystusem i Jego Kościołem. Drodzy młodzi przyjaciele, całym sercem podzielam waszą radość, entuzjazm i wasze pragnienie Ducha Świętego.” Na zakończenie owych ostatnich jak się niebawem okazało dla pomysłodawcy i organizatora Spotkań Młodych pod Bramą Rybą, Jan Góra mówił m.in.: „… Jestem umocniony Spotkaniem. Jestem mocny otrzymanymi Darami Ducha Świętego. Niech moc Ducha Świętego trwa również w Was. Wracajcie na Pola Lednickie pod Bramę-Rybę na wakacje, dni skupienia, rekolekcje. To Wasza ziemia, to Wasz dom….” Jeszcze dobrze wszyscy nie wyjechali z Lednicy, a ojciec Jan już planował jubileuszowe Spotkania w 2016 roku, dla których wymyślił hasło „Amen.” Ojciec Jan tam będzie, więc Go nie zawiedźcie, bo będzie się po tych swoich lednickich polach przechadzał, parafrazując to co powiedział podczas wspomnianego kazania wygłoszonego przez ojca Jana na mszy świętej przy dębie w dniu 3 maja 2015 roku. Mówił tak: „…wieczorami po Jamnej chodzi sama Matka Boska ubrana w zieloną sukienkę. Zobaczyć ją można jak przemyka pomiędzy brzózkami, przy kaplicy w pobliżu grobu ojca Andrzeja. Znam takich, którzy powiadają, że ją tam naprawdę widzieli.” Jakże by miała się nie przechadzać Matka Boża tam, gdzie jest jej obraz w wizerunku Niezawodnej Nadziei ukoronowany przez papieża Jana Pawła II, gdzie ojciec Jan wymyślił „Jej radosny pogrzeb”, Święto Pojednania a nawet Zlot Matek Boskich, gdzie pamięć historyczna stała się paliwem do lepszej przyszłości, wszak ojciec Jan mówił: "Jamna nas inspiruje i pobudza poprzez swoją historię. Ale Jamna to nie tylko żałosna przeszłość – to przede wszystkim przyszłość. Tutaj zawraca czas.”

 

 

Pożegnanie ojca Jana

 

21 grudnia 2015 roku zmarł ojciec Jan Góra.
Ojciec Jan Góra zmarł o godzinie 19.33. Poczuł się źle podczas odprawiania mszy świętej. Przeszedł do swojego biura i zasłabł. Msza została niedokończona. Wezwaliśmy pogotowie, lecz akcja reanimacyjna była nieskuteczna. Przyczyną zgonu było zatrzymanie akcji serca – poinformował tego wieczoru media Bartłomiej Dobrzyński, rzecznik prasowy Lednicy 2000.

 

jgburm30 grudnia 2015 roku do Poznania i Lednicy udały się tłumy przyjaciół, znajomych, współpracowników i tych, których Jan Góra nieustannie zadziwiał. Tego dnia msza święta pogrzebowa rozpoczęła się w Poznaniu o godz. 10:30 w kościele Dominikanów pod przewodnictwem metropolity poznańskiego abpa Stanisława Gądeckiego. Pogrzeb tego samego dnia nad Jeziorem Lednickim poprowadził arcybiskup Wojciech Polak, prymas Polski.
W uroczystościach pogrzebowych o. Jana Góry udział wzięła delegacja samorządowa Gminy Zakliczyn pod przewodnictwem burmistrza Dawida Chrobaka.

 

Rada Miejska w Zakliczynie, na wspólny wniosek burmistrza Dawida Chrobaka i dyrektor Romany Nosek, podczas sesji która odbyła się 26 marca 2018 roku jednogłośnie nadała Gminnej Bibliotece Publicznej w Zakliczynie imię o. Jana Góry.

 

Partner zakliczyninfo

wizytówka

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych