ksujm

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

mchroscielJak to się stało, że Polska pojawiła się na mapie Europy?

 

Otóż w miarę trwania wojny, coraz gorsza sytuacja państw centralnych spowodowała, że zaczęli bardziej poważnie myśleć o Polakach. Do roku 1915-go w „sprawie polskiej” to było (swego rodzaju) przeciąganie liny pomiędzy trójporozumieniem (aliantami - Rosją), a państwami centralnymi. Każda strona (na zmianę) coś Polakom proponowała. Poważna propozycja nastąpiła dopiero 5 listopada 1916 roku. Kiedy to państwa centralne przekonane, że bez konkretów wobec Polaków, nie da się tego narodu przekonać do siebie, ogłosiły „Manifest dwóch cesarzy.” Dokument ten sprawił, że „sprawa polska” stała się problemem międzynarodowym. W styczniu 1917 roku powstała Tymczasowa Rada Stanu w Królestwie Polskim, a 12 września 1917 roku Rada Regencyjna w składzie: książe Zdzisław Lubomirski, arcybiskup warszawski Aleksander Kakowski i hrabia Józef Ostrowski. Napisano konstytucję Królestwa Polskiego, powołano premiera i rząd. Czekaliśmy tylko na króla, ale to zależało od losów I wojny światowej i czy mocarstwa centralne zgodzą się, aby on był.


7 października 1918 roku Rada Regencyjna powołując się na tzw. „14 punktów Wilsona” (wygłoszone przez ówczesnego prezydenta USA Thomasa Woodrow Wilsona, dnia 22 stycznia 1917 roku), ogłosiła niepodległość Królestwa Polskiego. 11 listopada przekazała Józefowi Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad wojskiem polskim, a 14 listopada 1918 roku całość władzy zwierzchniej, jako Naczelnemu Wodzowi Wojsk Polskich. Piłsudski będąc de facto dyktatorem, miał pełnię władzy. My go pięknie nazywamy naczelnikiem. On jednak 22 listopada 1918 roku ogłosił powstanie Republiki Polskiej, (II RP). Miał władzę, miał do tego prawo i zrobił to. Wziął na swoje barki ciężar prowadzenia Ojczyzny do zwycięstwa. Armii właściwie nie mieliśmy (w listopadzie 1918 roku było zaledwie kilka tysięcy żołnierzy), ale w następnym roku, gdy przyszło nam się bić z Armią Czerwoną, to liczyła już pół miliona! Podczas wojny polsko – bolszewickiej pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie zrobić coś z niczego. Uratowaliśmy nie tylko rodzące się państwo, ale i Europę od „czerwonej zarazy.” Niestety, jedyne państwo, które realnie nas wsparło w tej wojnie (wysyłając nam broń), to Węgry. Pozostałe położyły na nas krzyżyk. A słowa brytyjskiego lorda, niech będą dla nas przestrogą: „oddać w ręce Polaków przemysł Śląska, to jak wkładać w łapy małpy zegarek.”

 

Zmierzając jednak do wyjaśnienia naszej sprawy, czyli działań zbrojnych na terenie zakliczyńskiej ziemi, musimy napisać kilka słów o froncie wschodnim. Jak już pisałem, przez pierwsze dwa lata walk był dosyć dynamicznym frontem. Miały miejsce dwie wielkie i decydujące bitwy- pod Tannebergiem (26 – 30 sierpnia 1914 roku) i pod Gorlicami (2 – 12 maja 1914 roku). Obie zostały wygrane przez wojska państw centralnych. Dalsze działania zbrojne skutkowały utratą przez Rosję kontroli na niemal całym terenem ziem należących do dawnej Rzeczypospolitej. W takiej sytuacji frontowej Rosję trafił w 1917 roku kolejny cios- rewolucja bolszewicka. Car abdykował, a potem został zamordowany. Kraj był sparaliżowany wojna domową (1917- 1922 rok), a dzięki Włodzimierzowi Leninowi Niemcy podpisały z już Radziecką Rosją pokój w Brześciu (3 marca 1918 roku).

 

mgr Michał Chruściel

 

cdn.

Adam Czaplak

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych