Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

Jaremcze

jaremczeWstajemy w sobotę rano i po śniadaniu ruszamy do Jaremczy vel Яремче, bo tak od 2006 roku nazywa się położone jakieś 60 km od Obertyna podkarpackie uzdrowisko na prawach miejskich liczące ok. 10 tysięcy mieszkańców. Naszym przewodnikiem jest Leon Mieńszczykow, syn Julii. Leon ma dwa cele; zaprowadzić nas do wodospadu na Prucie oraz na słynny jarmark huculski koło tego wodospadu rozlokowany i przypilnowanie, abyśmy na obiad wrócili do Obertyna o stosownym czasie. Z Obertyna do Kołomyi jedziemy słynną dziurawą drogą, ale jest widoczny postęp: tu i ówdzie dziury zostały połatane a w pewnym miejscu jest nawet kilkudziesięciometrowy odcinek drogi z nową nawierzchnią – od razu ochrzciliśmy ten fragment drogi aleją Bogdana Stanisławskiego. Za Kołomyją wjeżdżamy na przyzwoitej jakości drogę wiodącą aż do Jaremczy.

Historia tej miejscowości nie zaczyna się w zamierzchłych czasach, ale jak to bywa z uzdrowiskami górskimi, zaczyna się tak na dobrą sprawę w XIX wieku, kiedy to turystyka górska zaczęła rozwijać się na masową skalę. Podanie mówi, że założycielem Jaremczy był zbiegły chłop Jarema, który znalazł dla siebie miejsce na obrzeżach wsi Dora, wzmiankowanej w źródłach pisanych w połowie XVII wieku. Jaremcza jako osobna osada zamieszkana była w końcu XVIII wieku przez zaledwie kilka rodzin, a zaczęła się gwałtownie rozrastać dopiero pod koniec XIX wieku, wchłaniając też wspomnianą wieś Dora. Miejscowość stała się popularnym, zwłaszcza wśród mieszkańców Lwowa i Stanisławowa, najpierw letniskiem, a następnie uzdrowiskiem klimatycznym, specjalizującym się przede wszystkim w leczeniu gruźlicy, ale odwiedzanym także przez zdrowych kuracjuszy. Ten początek uzdrowiskowej kariery huculskiej wioski położonej w malowniczej, karpackiej dolinie Prutu na wysokości 500-600 m n.p.m. rozpoczął się po wybudowaniu w latach 1890-95 linii kolejowej ze Stanisławowa do Woronienki. Linia kolejowa na dalekich peryferiach imperium austriackich Habsburgów okazała się jednym ze znaczących osiągnięć polskiej techniki i myśli inżynierskiej. Zaprojektował ją i zrealizował inżynier Stanisław Rawicz-Kosiński, pokonując ogromne problemy techniczne w tym trudnym górskim terenie nad kapryśną i groźną, zwłaszcza po większych opadach, rzeką Prut. Niespełna stukilometrowa trasa przekraczała ją aż 4 razy, co wymagało zbudowania mostów, wiaduktów i tuneli. Najsłynniejszy, a zarazem największy kamienny most w samej Jaremczy, miał główny łuk o rozpiętości 65 metrów, wznosił się 28 metrów nad Prutem i był największym w ówczesnej Europie. Jego konstrukcja stała się wzorem dla budowniczych innych kamiennych mostów kolejowych w Alpach austriackich i włoskich. Most stał się jedną z tutejszych głównych atrakcji turystycznych obok dwu cerkwi zbudowanych w stylu huculskiej architektury drewnianej: XVII-wiecznej św. Michała i XVIII-wiecznej św. Jana Miłosiernego. Niestety, unikatowy most nie miał szczęścia. W lipcu 1917 roku wysadziły go wycofujące się wojska rosyjskie. Odbudowany w latach 1925-1927 został ponownie wysadzony w 1944 roku, tym razem przez wycofujące się wojska niemieckie. Po wojnie władze sowieckie zrezygnowały z jego odbudowy, postawiły w pobliżu inny, już mało ciekawy konstrukcyjnie most. Jaremcza oficjalny status uzdrowiska zyskała w 1928 roku co spowodowało, że stała się ona, obok Krynicy, jednym z najpopularniejszych w Polsce kurortów górskich, w którym odpoczywali politycy, pisarze, artyści, lekarze oraz ówcześnie ludzie biznesu. Wybudowano dla nich liczne pensjonaty i wille, sanatorium z nowoczesnymi urządzeniami do hydroterapii oraz potrzebne zaplecze.
Do atrakcji Jaremczy należy niewielki, ale malowniczy wodospad na Prucie. Wodospad to dziś w zasadzie progi wodne, bowiem w czasach sowieckich był kilkukrotnie wysadzany aby go zmniejszyć, bo komuś w czymś przeszkadzał, nie wiedzieć zresztą czemu. Kolejną, sporą atrakcję dla kuracjuszy i turystów stanowi tutejszy bazar huculski, na którym można kupić różnorodne wyroby rękodzielnicze. Na bazarze, a także wzdłuż traktu wiodącego nad wodospad spotkamy sprzedawców tutejszych, górskich miodów, wosku i innych produktów pszczelich oraz różnorodne zioła i herbatki ziołowe. Wśród tych, którzy preferują turystykę aktywną, popularnością cieszą się wycieczki na pobliską Przełęcz Tatarską. Mimo, że stan drogi na przełęcz jest koszmarny, to przecież miejscowy biznes turystyczny ma na to receptę – quady i niezniszczalne Łady oraz UAZ-y . Przed II wojną światową na Przełęczy Tatarskiej było polsko – węgierskie przejście graniczne. Obecnie jest to granica obwodów: iwanofrankowskiego i zakarpackiego. Piękny krajobraz, czyste powietrze, okoliczne lasy, góry i doliny oraz możliwość wędrowania po nich, przyciągają do Jaremczy mnóstwo gości, o czym sami mogliśmy się przekonać. Wracamy do Obertyna z pamiątkami z bazaru huculskiego. Leon informuje, że obiad na nas czeka, a po południu rozpoczynają się uroczystości rocznicowe Bitwy pod Obertynem.

cdn.

jaremcza jaremcza jaremcza
jaremcza jaremcza jaremcza
jaremcza jaremcza jaremcza
jaremcza jaremcza jaremcza
jaremcza jaremcza jaremcza

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl