Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

Do Obertyna

rochulicCztery miesiące minęło i kilka dni. Jest 19 sierpnia 2016 roku. Trochę się pozmieniało od kwietnia, ale dzień tygodnia ten sam – piątek. Ten sam też kierowca – Tomasz Damian i dwaj ci sami Kazimierze co w kwietniu; Dudzik i Korman. Teraz Kazimierz Korman rochjest przede wszystkim reprezentantem Powiatu Tarnowskiego w naszej delegacji, bo to delegacja łączona; w połowie zakliczyńska i w połowie powiatowa. Władzę najwyższą szczebla gminnego reprezentuje sekretarz Gminy Janusz Krzyżak, bo w tym samym czasie obaj Burmistrzowie; Dawid Chrobak i zastępca Dawid Drukała udają się na Węgry by uczestniczyć w Święcie Chleba w Jászfényszaru. Tak więc sekretarz Janusz Krzyżak, jako się rzekło, reprezentuje władzę samorządową, ja Zakliczyńskie Centrum Kultury i Stowarzyszenie „Klucz”, a Tomasz Damian siedzi za kierownicą „Renówki”, tym razem samochodu wypożyczonego od Czesława Ramiana, ponadto podczas uroczystości 485 - rocznicy Bitwy pod Obertynem będzie godnie reprezentował strażacką brać, jako prezes Zarządu Gminnego Z OSP RP w Zakliczynie.

dziks Powiat reprezentuje Stefan Dzik – od prawie roku członek Zarządu Powiatu jako najwyższy przedstawiciel władz powiatowych, bo starostowie też obrali w tym czasie kierunek węgierski. Kazimierz Korman, to jak wiemy reprezentant Zakliczyna w Radzie Powiatu, a Michał Koralik to radny powiatowy z Miasta i Gminy Ciężkowice. Z Tarnowa do granicy polsko – ukraińskiej jedzie się bardzo nudno, bo co prawda otworzony został ostatni odcinek autostrady pomiędzy Rzeszowem a Jarosławiem, ale na całym tym ponad 170 kilometrowym odcinku gdzieniegdzie są tylko MOP-y. Stacji paliw nie uświadczysz, ani punktu gastronomicznego też. Tak to sobie jedziemy i zastanawiamy się w jakim czasie nam się uda przejechać granicę. Niespodziewanie dość szybko. Nawet nie staliśmy godziny. Wbili nam wizy do paszportów, popatrzyli na wieńce które wieźliśmy by złożyć pod Kopcem hetmana Tarnowskiego, „powspółczuli” że jedziemy niechybnie na jakiś pogrzeb, bo i znicze przecież zobaczyli, no i pojechaliśmy najpierw w stronę Lwowa, potem do chwilinkaStanisławowa przez Rochatyń, gdzie zaordynowaliśmy sobie obowiązkowy postój, by wstąpić na kawę do „Chwilinki” i na chwilę do WC nazywanej tu „Tualet.” Kawa była, a „Tualet” zamknięty i trzeba było sobie radzić. Kazimierz Korman wynalazł w jakimś sklepie przepyszne rogale maślane – takie które kiedyś u nas też były, ale teraz już nie robią. Pojechaliśmy w stronę Stanisławowa vel Iwano-Frankiwska i zaraz za Rochatyniem znaleźliśmy „tualet” w wersji polowej. Iwano-Frankiwsk postanowiliśmy ominąć obwodnicą miasta, nie zdając sobie wszakże sprawy z tego, że jest to droga przez mękę do samego prawie Obertyna. Wreszcie zobaczyliśmy wielki betonowy „witacz” z schodkinapisem Obertyn. Kopiec Tarnowskiego jest przed wjazdem do Obertyna na wzgórzu i choćby nie wiem jak trzęsło Polakami w drodze, to i tak zanim dotrą na miejsce kwaterunku, jadą pod kopiec. Pojechaliśmy i zobaczyliśmy piękne schody z poręczą zaczynające się u stóp Kopca i prowadzące na samą górę, aż po podstawę Krzyża. Kiedy na początku lipca w imieniu Stowarzyszenia „Klucz” przekazywałem prezes Obertyńskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Kultury im. F. Karpińskiego Julii Mieńszczykowej 3 tys. zł na ten cel, wyobrażałem sobie, że to będą wąskie, skromne schodki, powiedzmy połowę, może dwie trzecie tej długości. Jak oni to zrobili ? A może ktoś się jeszcze dorzucił do tego ? Dowiemy się tego już ochronkana miejscu w Obertynie. Jedziemy do Ochronki Sióstr Służebniczek Starowiejskich w Obertynie, gdzie witają nas: Julia Mieńszczykowa, wszędzie będący jej syn Leon, siostra Ludmiła i krzątające się w kuchni panie z tutejszego oddziału Polskiego Towarzystwa Kultury im. F. Karpińskiego, szykujące nam posiłek. Leon nie byłby sobą, gdyby się nie pochwalił tym, że kuchnia jest pod jego nadzorem, a co niektóre pyszności sam przygotowywał. Julka Wintoniak niekoniecznie potwierdza tą wersję i wersję Julki przyjmuję jako bardziej prawdopodobną. Okazuje się, że sobotnie uroczystości rocznicowe są przesunięte o godzinę, więc Leon proponuje, żebyśmy po śniadaniu pojechali zwiedzić Jaremczę, ale o tym w kolejnym odcinku.

cdn.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl