Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

jordannhStowarzyszenie Promocji i Rozwoju Gminy Zakliczyn „Klucz” – taka jest pełna nazwa od 21 marca 2012 roku stowarzyszenia, które w 2016 roku notuje 19 rok działalności od założenia. Data 21 marca 2012 jest przełomowa, bo wtedy nie tylko zmieniły się władze Stowarzyszenia, ale nowo wybrany Prezes Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Gminy Zakliczyn zaprezentował nowy statut, w którym doszło do gruntownych zmian a jedną z drobnych zmian było dodanie do nazwy wyrazu „Klucz” i możliwość używania skróconej nazwy – Stowarzyszenie „Klucz.” Celem nadrzędnym była rozbudowa struktur terenowych stowarzyszenia i uzyskanie statusu organizacji pożytku publicznego (o.p.p.). Status o.p.p. decyzją Sądu Rejestrowego „Klucz” uzyskał w październiku 2012 roku. Dzisiaj w sześciu oddziałach terenowych i członkowie niezrzeszeni w oddziałach stanowią ponad 120 osobową grupę aktywnych mieszkańców gminy Zakliczyn działających na rzecz rozwoju kultury i promocji Gminy Zakliczyn. Zarząd Stowarzyszenia „Klucz” uchwałą Nr 6/07/2012 z lipca 2012 roku na podstawie § 2 pkt. 7 nowego statutu ustanowił Nagrodę Honorową „Jordan”, która od 2013 roku przyznawana jest osobom i instytucjom zasłużonym dla rozwoju i promocji Miasta i Gminy Zakliczyn. Od roku 2013 do do ostatniej Gali Nagrody, która odbyła się podczas uroczystego samorządowego spotkania świąteczno – noworocznego w dniu 8 stycznia 2016 roku, „Jordany” w sumie odebrało 16 laureatów. Dziś „Jordany” Stowarzyszenia „Klucz” są drugim w Gminie Zakliczyn (po Honorowym Obywatelstwie) w randze wyróżnieniem. Inna sprawa, że Zarząd Stowarzyszenia „Klucz” w 2014 roku wnioskował do władz Gminy jednorowskaZakliczyn o ustanowienie nagrody „Zasłużony dla Gminy Zakliczyn”, ale jak wiadomo, nic z tego nie wyszło. Podczas Gali Nagród w dniu 8 stycznia 2016 roku z rąk prezesa Stowarzyszenia „Klucz” Kazimierza Dudzika, przewodniczącej Rady Miejskiej w Zakliczynie Anny Moj oraz burmistrza Dawida Chrobaka, „Jordany” powędrowały do czterech wybitnych osób wskazanych przez Kapitułę Nagrody, która z udziałem Ryszarda Okońskiego - przewodniczącego Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miejskiej w Zakliczynie obradowała 8 grudnia 2015 roku. Po raz pierwszy „Jordan” to nie statuetka, ale płaskorzeźba w drewnie autorstwa jednego z pierwszych laureatów nagrody w roku 2013 - Stanisława Sochy. A oto laureaci Nagrody Honorowej „Jordan – 2015”, których przedstawiamy w formie laudacji, jakie wygłosiła podczas ceremonii sekretarz Kapituły Ewa Jednorowska:

 

Ksiądz prałat Michał Kapturkiewicz

kapturkiewiczOd 1968 roku związany z parafią jako proboszcz, a po przejściu na emeryturę jako rezydent parafii pw. Nawiedzenie NMP i sanktuarium Maryjnym w Domosławicach. Ks. Michał Kapturkiewicz to niezrównany kaznodzieja oraz kustosz historii i tradycji doliny Dunajca. Jako kapłan potrafił zjednać sobie zwyczajnych ludzi i reprezentantów znanych rodów oraz ludzi nauki, wśród nich potomków Jacka Malczewskiego, Kunachowiczów, Wykowskich, Charzewskich. To ks. Michał zapoczątkował msze święte w intencji poległych na cmentarzu wojennym w Charzewicach, to On nie dał zapomnieć o Jacku Malczewskim opowiadając, że: „przemija postać świata…bądź jak Malczewski, kochaj ludzi bo szybko odchodzą.” Nie sposób opowiedzieć życiorys pochodzącego z Tymbarku, tak bardzo będącego symbolem skromności, a zarazem wielkości kapłańskiej, księdza; kochającego Matkę Bożą Domosławicką – Królową Doliny Dunajca, ludzi i kulturę. „Ja nie jestem od dzielenia ludzi, od tego są wybitni specjaliści” – to ulubione Księdza Prałata zdanie jest mottem Jego drogi życiowej i posługi kapłańskiej.

Ksiądz Władysław Pachota

kspachotaZałożyciel i dyrygent Dziewczęcego Chóru Katedralnego "PUELLAE ORANTES" przy Bazylice Katedralnej w Tarnowie w roku 1985. Muzyka zawsze była jego pasją i wpisała się w prace duszpasterską. Pasja, miłość do muzyki i żmudna praca artystyczna i wychowawcza przełożyły się na wysoki poziom artystyczny Chóru. „Puellae Orantes” jest laureatem 23 konkursów ogólnopolskich i międzynarodowych i prowadzi szeroką działalność koncertową. Wielokrotnie Dziewczęcy Chór Katedralny reprezentował Polskę podczas imprez w kraju i za granicą. Odbył wiele zagranicznych tournée koncertowych po Włoszech, Holandii, Belgii, Austrii, Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Słowacji, Węgrzech, Francji i Danii. Jest jedynym polskim zespołem, który został zaproszony do udziału w Międzynarodowym Festiwalu Chórów Laureatów w Vaison la Romaine, we Francji. Pochodzący z Filipowic ksiądz Władysław nie zapomina nigdy o swoich korzeniach. Jest jednym z najgorętszych promotorów orkiestry dętej z Filipowic. W swojej rodzinnej parafii Filipowice jest fundatorem jednego z witraży w kościele pw. Matki Bożej Śnieżnej oraz jednym z fundatorów organów kościelnych.

Pan Leszek Antoni Nowak

nowaklaCzytelnicy Zakliczyninfo i Głosiciela mają okazję poznać twórczość tego Dolnoślązaka, wnuka pierwszego wójta zbiorowej gminy Zakliczyn Józefa Budzyna, syna malarki, rzeźbiarki i poetki pobierającej nauki malarstwa u Jacka Malczewskiego Józefy Julii Budzyn – Nowakowej i Stanisława Nowaka – nauczyciela i dyrektora gimnazjum w Zakliczynie, a po wyjeździe na Ziemie Odzyskane – dyrektora liceum. Leszek Antoni Nowak jest absolwentem historii sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim. Po studiach pracował w Biurze Wystaw Artystycznych, a potem szereg lat kierował wrocławską Desą. Pracę w Desie uznawał za misję; zabiegał, żeby najwartościowsze dzieła sztuki trafiały przede wszystkim do muzeów, co łatwe nie było zważywszy na to że niekorzystna relacja złotówki do walut zachodnich sprzyjała przemytowi dzieł sztuki, a mimo to Nowakowi udało się uratować i przekazać do muzeum szereg wartościowych eksponatów. Nam za pośrednictwem portalu Zakliczyninfo i Głosiciela przekazuje wiedzę historyczną o Ziemi Zakliczyńskiej i nietuzinkowych ludziach tej Ziemi. Obecnie zmaga się z chorobą nowotworową – życzymy panu Leszkowi zdrowia i wytrwałości. W jego imieniu, o co sam prosił, Nagrodę odbierze Magdalena Budzyn.

Pan Ryszard Kuczyński

kuczynskiJeden z tych aktorów Zakliczyńskiego Teatru śp. Stefana Ściborowicza, który gen kultury nosi od tamtych chwil do czasów obecnych; najpierw jako nauczyciel a obecnie dyrektor Domu Pogodnej Jesieni prowadzonego przez Towarzystwo Samarytańskie im. Jana Pawła II w Zakliczynie. To właśnie wraz ze Stefanem Ściborowiczem, wójtem Stanisławem Chrobakiem i innymi entuzjastami nowej rzeczywistości powołali do życia Stowarzyszenie nawiązujące do samarytańskich tradycji miasteczka. Dzisiaj prowadzony przez dyrektora Kuczyńskiego Dom Pogodnej Jesieni to nowoczesna placówka opiekuńcza, profesjonalnie zarządzana i zakład pracy dający zatrudnienie oraz kwalifikacje zawodowe kilkudziesięciu osobom, głównie kobietom z terenu gminy Zakliczyn. Ryszard Kuczyński jest autorem kulturalnego projektu międzypokoleniowego „Złota klamra” prezentowanego na europejskim forum samarytańskim jako przykład polskiej dobrej praktyki w tym zakresie.

Nagrody osobiście odebrali ks. Michał Kapturkiewicz oraz Ryszard Kuczyński, ze względu na stan zdrowia pozostali laureaci wskazali osoby, które za nich to uczynili. W przypadku Ks. Pachoty nagrodę odebrał Tomasz Damian natomiast w przypadku Leszka Antoniego Nowaka - Magdalena Budzyn. Dodatkowo pan L.A.Nowak wsytosował do uczestników ceremonii Słowo, którego treść cytujemy poniżej:

Słowo do zgromadzonych:

Witam Panie i Panów.

Czuję się bardzo zaszczycony uhonorowaniem mojej osoby Nagrodą „Jordan”. Bardzo dziękuję za to wyróżnienie Kapitule Stowarzyszenia „Klucz”. Tym bardziej cieszy mnie ona, że związana jest z ukochanym Zakliczynem i Zakliczynianami. Niestety z uwagi na obecny stan mojego zdrowia nie mogę odebrać „Jordana” osobiście. Zrobi to za mnie doskonale, Magdalena Budzyn – moja kochana Przyjaciółka.
W 1972 r. na wakacje do Zakliczyna przywiozłem Henryka Hadrysia – mojego wielkiego przyjaciela i akademikowego współmieszkańca. Henryk po ukończeniu studiów, studiował równolegle: fizykę teoretyczną, astronomię i filozofię, a następnie został profesorem filozofii na Uniwersytecie w Szczecinie. Później nasze ówczesne przygody utrwaliłem w mojej Kronice. Związane były one z Nerusiem – pieskiem pani Bajorkowej, która wynajęła nam pokój i Stefkiem Kareckim, który upijał nas w swoim fryzjerskim zakładzie. Nas, bo i Nerusia też. Henryka niestety już nie ma na tej ziemi. Cześć jego pamięci. Wiem, że Zakliczyn pokochał od pierwszego wejrzenia.
Ostatni raz byłem w Zakliczynie sporo lat temu, bo w 1990 r. Razem z Kubusiem – moim synem spędzaliśmy w urokliwym Zakliczynie część wakacji. Mieszkaliśmy wtedy u Pana Józefa Wyleżyńskiego w schronisku PTTK. Pan Józef – Kawaler Orderu i Krzyża Srebrnego „Virtuti Civili”, jako były kawalerzysta, od razu zdobył sobie naszą sympatię. W jego biurze wisiała nawet należąca do niego, szabla - Ludwikówka. Pokazałem wtedy chłopcu dwór w Lusławicach i dom moich dziadków w Kończyskach. Zwiedziliśmy Melsztyn i okolicę. Byczyliśmy się nad Dunajcem i Paleśnianką. Kuba z zachwytem, pasjami łowił szczupaki, które przyrządzałem bezpośrednio na plaży. Palce lizać. Nadmiar ofiarowywaliśmy panu Józefowi.
Muszę się przyznać, że nieraz tęsknię za Zakliczynem i bajkowymi okolicami, które go otaczają. Zamykam wtedy oczy i w wyobraźni budzę się na jarmarku pośród straganów, wozów, gwaru rozmów, pokrzykiwań, rżenia koni, pokwikiwania prosiąt i naszczekiwania psów. Natychmiast kieruję się do straganu z wyrobami zakliczyńskich cukierników i kupuję kilkanaście deko grylażowych raczków i kolorowych, podłużnych karmelków. Nie ma to jak w Zakliczynie. Zaczarowanym, niestety odległym teraz Zakliczynie.

Leszek Antoni Nowak

 

 

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych