teatr

 

zjazd0Szanowni Państwo! Od tamtej pamiętnej chwili, gdy w roku 1961 stary, wysłużony już dzwonek oznajmił koniec naszej ostatniej lekcji w Szkole Podstawowej w Zakliczynie, w tym roku mija 60 lat. Oprócz pożegnań, uśmiechów, łez i kwiatów, nadeszła chwila rozstania, która nasze młodzieńcze lata zamknęła na wiele lat, a czasem nawet na zawsze. Sześćdziesiąt lat temu uczniowie klas VII A i VII B, łącznie 66 osób, po raz ostatni zasiedli w szkolnych ławach, a potem każdy odszedł swą własną ścieżką przez życie, z błogosławieństwem bliskich i znakiem krzyża na drogę.

 


Nie wszyscy tutaj zostali, wielu moich kolegów i koleżanek, także i ja, opuściło rodzinne domy, rozchodząc się po świecie, by z dala od Zakliczyna spełnić ambicje i marzenia, nie tylko swoje własne, może naszych rodziców i wychowawców, którzy przez szereg lat wpajali w nas trudne zasady życia i człowieczeństwa – myślę, że to się Im udało. Początek lat sześćdziesiątych XX w., gdy kończyliśmy podstawówkę, był przełomowym okresem w naszym kraju i w życiu każdego z nas. Były to lata powojennego wyżu demograficznego i okres wzmożonego napływu młodzieży do dużych miast, w celu kontynuacji nauki i zdobycia zawodu. W tym czasie miasta wchłaniały każdą ilość młodzieży, którą należało wykształcić, zintegrować i mądrze zagospodarować.


W takich to czasach wielu z nas opuściło rodzinne strony, by zdobyć wiedzę i doświadczenie życiowe. W gwarnych osiedlach miast założyliśmy rodziny i zostaliśmy na stałe, lecz pamiętamy, że w urokliwej dolinie Dunajca zostawiliśmy swoją „małą Ojczyznę” i tu są nasze korzenie.


Początki lat sześćdziesiątych XX wieku były to inne czasy, inne spojrzenia młodych ludzi na świat i inne oczekiwania. W tamtych latach nie każdy widział szansę awansu społecznego i perspektywy życiowej w rodzinnych stronach. Małe skrawki ojcowskiej ziemi nie mogły wszystkich wyżywić, a wokół powstawały nowe osiedla, miasta i huty, więc zechcieliśmy wyjechać. Do wyjeżdżania z rodzinnych stron zachęcały nas szkoły w większych miastach, gdy w Zakliczynie dopiero kiełkowały pierwsze zalążki Szkoły Przysposobienia Zawodowego. W Tarnowie nęciły młodzież Zakłady Azotowe, Zakłady Mechaniczne i TAMEL, a pod Krakowem w środku uprawnych pół wznoszono Nową Hutę – dla jednych miasto marzeń, dla innych gniazdo buntu i niepokoju, jak w tamtych latach mawiano.


Coś nas tam jednak gnało, wyjeżdżaliśmy z nadzieją na lepsze, łatwiejsze życie i większą pajdę białego chleba – zapewne była to nasza pierwsza samodzielna decyzja. Po jakimś czasie niektórzy powracali, ale wielu zostało, z garścią rodzinnej ziemi i smutkiem w oczach z obawy o dalszy los. Chociaż było nam żal pachnących pól i poczciwego Dunajca, wyruszyliśmy w świat, kryjąc w podróżnych torbach kawał wiejskiego chleba i kilka skromnych słów z adresem kogoś bliskiego, kto odszedł troszkę wcześniej, więc może teraz wspomoże. Po latach nauki, oraz podjęciu pracy, z dala od rodzinnego domu założyliśmy rodziny, pisząc już nową historię – takie są nasze życiorysy.


Wróćmy pamięcią do naszych lat szkolnych. W roku szkolnym 1960/1961 w Szkole Podstawowej w Zakliczynie były dwie klasy siódme – A i B. Wychowawczynią siódmej „A” była pani Zofia Wachowa, a siódmej „B” nowoprzybyła, młodziutka wówczas nauczycielka, pani Helena Pamuła, która zaskarbiła sobie szacunek i uznanie całej klasy.
Przypomnę tylko, że do klas szóstej i siódmej „A” uczęszczali uczniowie, którzy od pierwszej klasy uczyli się w Zakliczynie. Do szóstej i siódmej „B” z reguły uczęszczali uczniowie z okolicznych wiosek, gdzie były szkoły pięcioklasowe, między innymi z Wesołowa, Zdoni, Faściszowej, Słonej, Bieśnika i Lusławic. W klasie „B” było nam nieco trudniej, bo w nowym środowisku znów musieliśmy się poznać i zintegrować. Poniżej składy osobowe klas siódmych - A i B:


- Klasa VII A: Stanisława Chruściel, Maria Kasprzykowska, Kazimiera Kruk, Dorota Kwiek, Józefa Łopatka, Józefa Marcinek, Ewa Migdał, Krystyna Ramian, Irena Ryżak, Jadwiga Sakłak, Halina Strohschneider, Irena Śliwa, Stanisława Szczepańska, Józefa Świderska, Monika Turek, Elżbieta Trela, Irena Wróbel, Maria Nowak, Edward Biel, Jerzy Cieśla, Stanisław Dyląg, Jan Gac, Stanisław Galas, Kazimierz Krupski, Jan Grzegorczyk, Aleksander Majewski, Andrzej Migdał, Wacław Pajor, Andrzej Pawłowski, Stanisław Pyrek, Andrzej Przybyłowicz, Roman Szymański, Tadeusz Mietła, Wiesław Włudyka.


- Klasa VII B: Wiesława Galas, Danuta Gniadek, Stanisława Jurkiewicz, Helena Knapik, Danuta Kumor, Izabela Malinowska, Kazimiera Musiał, Janina Ogonek, Barbara Pałka, Urszula Podleś, Teresa Ramian, Maria Ryba, Irena Sowa, Danuta Szczudrawa, Kazimiera Szot, Wanda Wypasek, Maria Zając, Jadwiga Wojtarowicz, Urszula Cygan, Ludwik M. Drużkowski, Bronisław Galas, Kazimierz Kasprzyk, Edward Krakowski, Ryszard Krakowski, Józef Kuzera, Władysław Łopatka, Józef Ochwat, Leszek Pach, Jerzy Pach, Eugeniusz Wolak, Mieczysław Tadeusz Wypasek, Marian Szczepański.


Mieliśmy wspaniałych nauczycieli i wychowawców. Postaram się ich wymienić: Karol Wach, Zofia Wach, Elżbieta Röhrenschef, Janina Popławska, Helena Oleksy, Helena Pamuła, Zofia Bartkiewicz, Kazimiera Mietelska, Zofia Kasprzykowska, Janina Francuz, Maria Majewska oraz Władysław Kowal.


Z przyjemnością i satysfakcją przyznaję, że poziom nauki w naszej szkole był naprawdę wysoki. Nie jest to tylko moja ocena, chociaż już w pierwszym roku nauki w Technikum Elektrycznym w Nowej Hucie byłem w gronie najlepszych uczniów tej szkoły, mając duże podstawy wiedzy zdobytej właśnie tu - w Zakliczynie. Także moi koledzy i koleżanki coś w życiu osiągnęli, wysoko ceniąc tutejszą szkołę; jeden z naszych kolegów, Ludwik Michał Drużkowski, jest emerytowanym profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i profesorem zwyczajnym Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie, zaś Kaziu Kasprzyk z Faściszowej został cenionym biznesmenem w Stanach Zjednoczonych.


Nie wolno lekceważyć dzieciństwa i lat młodzieńczych, które są fundamentem całego życia. Nasze dzieciństwo i młodość prawie że spędziliśmy w szkole, i chociaż ciepło wspominamy rodzinę, wspominamy też szkołę, nauczycieli i całą jej atmosferę wraz z kolegami i koleżankami. Były też trudne chwile, lecz z perspektywy czasu z naszych szkolnych kłopotów dziś się śmiejemy, a nawet w jakiś sposób się cieszymy; co wówczas dla nas było ważne, dzisiaj wydaje nam się to błahe.


W trakcie minionych lat w gronie kolegów i koleżanek szkolnych mieliśmy okazję dwukrotnie się spotkać. Po raz pierwszy było to 17 czerwca 2006 r., gdy w sali widowiskowej Ratusza w Zakliczynie odbył się nasz Jubileuszowy Zjazd Absolwentów Szkoły Podstawowej w Zakliczynie z roku 1961, z okazji 45. lecia ukończenia tej szkoły.


Prowadząc to jubileuszowe spotkanie Mieczysław Tadeusz Wypasek, były Zastępca Gminnego Dyrektora Szkół w Zakliczynie, wypowiedział wówczas pamiętne słowa: czterdzieści pięć lat minęło, a my ciągle jesteśmy tacy sami, jak widać, a potwierdzeniem tego są nasze wizytówki. Dzięki kilku osobom mogliśmy spotkać się w tym gronie. Kto z nas czterdzieści pięć lat temu myślał, że takie spotkanie dojdzie kiedyś do skutku? Ile w tym czasie wydarzyło się w naszym życiu, nie tylko w naszym, bo również w życiu mieszkańców gminy Zakliczyn oraz naszego kraju. Wśród nas jest także nasz kolega prof. dr hab. Ludwik M. Drużkowski, który w szkole zawsze „nas podciągał”. Jest profesorem w najstarszej polskiej uczelni - Uniwersytecie Jagiellońskim. To, że dzisiaj tutaj jesteśmy, zawdzięczamy grupce organizatorów, przede wszystkim naszemu koledze Władkowi Łopatce, który jakoś zmobilizował nas do tego, żebyśmy mogli się spotkać. Na okoliczność tego spotkania, napisał książkę pod tytułem „Powrót do korzeni”. Nasze spotkanie jest takim powrotem do korzeni. Każdy z uczestników tego spotkaniu otrzymał tę książkę.


zjazd2W gronie organizatorów tego Jubileuszu byli między innymi: Stanisław Dyląg, Mieczysław T. Wypasek, Stanisław Galas, Władysław Łopatka, Danuta Szczudrawa-Krakowska, Ewa Migdał-Komperda, Irena Wróbel-Wierzba i Aleksander Majewski. Nasz Jubileusz 45.lecia ukończenia tutejszej Szkoły odbył się w pamiętnym roku 2006, w którym Zakliczyn wrócił do grona miast polskich, dlatego naszą uroczystość swą obecnością zaszczycili przedstawiciele ówczesnych władz miejsko-gminnych, m.in. Burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn pan Kazimierz Korman, Szef Ośrodka Miejsko - Gminnej Kultury i Gospodarz Ratusza pan Kazimierz Dudzik, Redaktor Naczelny „Głosiciela” pan Krzysztof Chmielowski oraz Dyrektor Szkoły Podstawowej w Zakliczynie pani Krystyna Sienkiewicz - Witek.


W dniu 4 czerwca 2011 roku, w sali Ratusza w Zakliczynie, odbył się nasz kolejny, Jubileuszowy Zjazd Absolwentów Szkoły Podstawowej w Zakliczynie z roku 1961, z okazji 50. lecia ukończenia tej Szkoły. Podobnie, jak poprzednio, nasz Jubileusz rozpoczęliśmy uroczystą mszą świętą – tym razem w Klasztorze Ojców Franciszkanów. Bardzo ciepło okazjonalną homilię wygłosił, celebrujący mszę świętą ksiądz Manswet Wojciech Zawada – proboszcz Parafii Matki Bożej Anielskiej, która powstała w roku 2009, za Jego kadencji.


Po mszy świętej, w drodze powrotnej z klasztoru odwiedziliśmy miejscowy cmentarz, by małą chwilką skupienia i symboliczną „lampką pamięci” oddać cześć naszym nauczycielom i wychowawcom oraz koleżankom i kolegom, którzy już od nas „odeszli”. Następnie, już w Ratuszu, zbiorową fotografią i uroczystym obiadem rozpoczęliśmy jubileuszowe spotkanie. Wzięli w nim udział: Radny Powiatu Tarnowskiego i były Burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn pan Kazimierz Korman, ówczesny Burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn pan Jerzy Soska, była wychowawczyni klasy VII B z naszych lat szkolnych pani Helena Pamuła-Grzegorczyk, absolwentka tutejszej szkoły, później nauczycielka Szkoły Podstawowych w Złotej, a potem w Faściszowej (później dyrektor tej Szkoły) Władysława Mortko-Kwiek, a także goście z Francji, państwo Bernadeta i jej mąż Bernard. Ojciec Bernadety pochodził z Faściszowej, nazywał się Baca, a rodzice Bernarda pochodzili z Wielkopolski.


zjazd1W kadencji ówczesnych władz Miasta i Gminy Zakliczyn wiele się tutaj zmieniło, także w kulturze i oświacie. Rozpoczęto restrukturyzację sieci szkolnej, a Regionalne Centrum Turystyki i Dziedzictwa Kulturowego przekształcono w Zakliczyńskie Centrum Kultury, któremu wciąż szefuje dyrektor Kazimierz Dudzik. Przy ZCK powołano Społeczną Radę Programową, w której skład weszli: Janina Bolechała – Prezes Zakliczyńskiego Klubu Seniora, Ewa Jednorowska – radna Rady Miejskiej w Zakliczynie, Agata Nadolnik – społeczny kierownik ZF „Gwoździec”, Tomasz Damian – Prezes Zarządu Gminnego OSP w Zakliczynie, Ryszard Okoński – Koordynator Sportu Gminnego, Andrzej Szczepański – Prezes Stowarzyszenia „Liberum Arbitrium”, Krzysztof Węglarczyk – właściciel drukarni „Wentus” - animator tańca, Bogusław Wróbel – muzyk, nauczyciel. Przewodniczącym Rady został Andrzej Szczepański, a wiceprzewodniczącym Bogusław Wróbel. Społeczna Rada Programowa była społecznym, statutowym organem doradczym, opiniującym działalność Zakliczyńskiego Centrum Kultury. Także w Radzie Miasta Zakliczyna nastąpiła zmiana, a jej przewodniczącym został Kazimierz Ryba, człowiek lubiany i poważany - serdecznie Go pozdrawiam!


zjazd3Powróćmy do Ratusza. Uczestnicy jubileuszowego spotkania nawiązali do tych najlepszych chwil w życiu, jakie spędzili w szkole. Zapewne miło spędzony czas na długo pozostał w Ich pamięci. W czerwcowy, sobotni dzień, w Zakliczynie czas się dla nas zatrzymał – był to jeden z tych dni, których się nigdy nie zapomina.


Od tego czasu minęło kolejne 10 lat. W tym czasie z naszego grona odeszło wielu kolegów i koleżanek. W tym roku, z przyczyn obiektywnych, koleżeńskiego Zjazdu Absolwentów Szkoły Podstawowej z roku 1961 już nie odbyliśmy. Jubileusz ten przypadł w kadencji kolejnego Burmistrza Miasta i Gminy Zakliczyn, pana Dawida Chrobaka, który, podobnie jak Jego poprzednicy, jest kontynuatorem chlubnych tradycji oraz rozwoju naszych rodzinnych stron.


Z okazji Jubileuszu 60.lecia ukończenia przez nas Szkoły Podstawowej w Zakliczynie, wraz z grupą moich kolegów i koleżanek z Krakowa i okolic, pozdrawiamy wszystkich absolwentów Szkoły Podstawowej w Zakliczynie z roku 1961, którzy wciąż tutaj mieszkają, członków Ich rodzin, przyjaciół i znajomych, a także nauczycieli i wychowawców z placówek oświatowych w Zakliczynie i całej Gminie, życząc Im wielu sukcesów oraz radosnych chwil w życiu. W ubiegłym roku obchodziliśmy również 100. lecie Bitwy Warszawskiej – tzw. „Cudu nad Wisłą”, z udziałem ochotników także z gminy Zakliczyn, a w roku przyszłym przypada 80.rocznica powstania Armii Krajowej. By uczcić nasz sześćdziesięcioletni Jubileusz i 200 lat istnienia szkoły podstawowej w Zakliczynie, a także patriotyczne postawy mieszkańców gminy Zakliczyn w okresie okupacji niemieckiej i pierwszych latach po II wojnie światowej, moim marzeniem jest wydanie nowego, uaktualnionego opracowania książkowego pt. „Nasz powrót do korzeni”, jako małego wkładu naszego pokolenia w historię naddunajcowych stron, zwłaszcza okolic Zakliczyna. Książka ta jest już na ukończeniu i będę wdzięczny władzom Miasta i Gminy Zakliczyn za pomoc w jej wydaniu, o co już dzisiaj przy tej okazji proszę.



Z szacunkiem
Władysław Łopatka z gronem kolegów i koleżanek z Krakowa i Nowej Huty
– absolwentów Szkoły Podstawowej w Zakliczynie z roku 1961,
rodem z Gminy Zakliczyn

Partner zakliczyninfo

wizytówka

Archiwum

Rozlicz PIT Online z PITax.pl dla OPP.
Projekt realizujemy we współpracy z IWOP.


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.