Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

WYBORYSOstatni odcinek mojego cyklu samorządowego kręcił się wokół hasła filozoficznego „Scio me nihil scire”. Dzisiaj już taki niewiedzący nie jestem, a to za sprawą zakończenia prac nad nową wersją Kodeksu Wyborczego. Sejm uchwalił, Senat poprawił nowelę, następnie Sejm przyjął poprawki, Prezydent podpisał, znowelizowany Kodeks wyborczy wszedł w życie z końcem stycznia. Teraz wiadomo zdecydowanie więcej niż nie wiadomo. Nie wiadomo już tylko, którego dnia odbędą się wybory samorządowe; czy w którąś z ostatnich niedziel października, czy może 4 listopada. Nowelizacja zmienia zapisy czterech ustaw: Kodeksu wyborczego oraz ustaw o samorządzie gminnym, powiatowym, wojewódzkim i o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Nie śmiem nawet zakładać, że państwo czytali to wszystko, bo tylko Kodeks wyborczy liczy ponad 500 artykułów, o pozostałych ustawach nie wspominając. Niemniej jednak jest kilka istotnych zmian w Kodeksie wyborczym, o których warto wiedzieć i pamiętać. Przede wszystkim zostaje wydłużona kadencja władz samorządowych z 4 do 5 lat. Tak więc następne wybory samorządowe odbędą się w 2023 roku.

 

Po wtóre; wójt, burmistrz, prezydent miasta będzie mógł być wybierany w danej gminie tylko na dwie kadencje. Zasada dwukadencyjności ma być liczona od najbliższych wyborów samorządowych. Zatem ci, którzy mieli przyjemność być już wójtem czy burmistrzem kilka kadencji, w sprzyjających okolicznościach mogą jeszcze rządzić 10 lat. Po tym czasie, w 2028 roku nic jednak nie będzie stało na przeszkodzie, aby po zakończonych dwóch kadencjach w Zakliczynie ubiegać się o fotel burmistrza, powiedzmy, w Wojniczu. Nie jest to takie abstrakcyjne, bo wystarczy przytoczyć tutaj przykład burmistrza Żabna, który wcześniej był wójtem w sąsiedniej gminie. Kolejna istotna zmiana dotyczy okręgów wyborczych. W wyborach samorządowych w 2014 roku po raz pierwszy głosowaliśmy w jednomandatowych okręgach wyborczych. Wówczas taka zmiana ordynacji wyborczej objęła wszystkie gminy, poza miastami na prawach powiatu (np. Tarnów). Teraz jednomandatowe okręgi wyborcze (jow-y), pozostają w gminach liczących do 20 tysięcy mieszkańców (Zakliczyn i sąsiednie gminy), a w pozostałych samorządach wybory mają odbywać się na zasadzie proporcjonalności (Tarnów, Brzesko, Bochnia, etc.). Kolejna ważna zmiana dotyczy kandydowania. W Kodeksie wyborczym pojawił się jednoznaczny zapis, mówiący o tym, że jeden kandydat może kandydować tylko do jednego organu samorządowego. Pisząc ludzkim językiem, nie będzie możliwe jak to było dotąd praktykowane, aby ktoś kandydował na burmistrza i jednocześnie na radnego Rady Powiatu Tarnowskiego czy Sejmiku. Zmiany dotyczą też samego aktu głosowania, czyli jak to się potocznie mówi; stawiania krzyżyków na wybranym kandydacie. Nowa definicja wprowadza do ustawy znak „X”. Należy przez to rozumieć co najmniej dwie linie, które przecinają się w obrębie kratki. Z tym też koresponduje zapis dotyczący ważności lub nie ważności karty do głosowania. Dotąd było tak, że dopisywanie na karcie do głosowania lub stawianie innych znaków jest dopuszczalne poza miejscem zadrukowanym. Bezpośrednie dopiski lub znaki przy określonym kandydacie stanowiły, że głos był nieważny. Teraz będzie tak: jeśli jedna z kratek zostanie przy kandydacie całkowicie zamalowana, a znak „X” pojawi się w innej – głos będzie ważny. Było trochę szumu w kwestii tzw. głosowania korespondencyjnego. Ostatecznie z głosowania korespondencyjnego będą mogły skorzystać tylko osoby niepełnosprawne o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności w rozumieniu ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. Zamiar głosowania korespondencyjnego osoba niepełnosprawna będzie zgłaszać komisarzowi wyborczemu, który przekaże zgłoszenie do urzędnika wyborczego w gminie. Urzędnik wyborczy będzie wysyłał osobie niepełnosprawnej pakiet do głosowania korespondencyjnego oraz prowadził wykaz pakietów wyborczych. Wyborca po zagłosowaniu będzie odsyłał głos do właściwej obwodowej komisji wyborczej, będzie mógł także dostarczyć go komisji osobiście. W dotychczasowych wyborach w lokalach wyborczych nie było kamer, teraz w lokalach wyborczych mają być kamery i ma być transmisja w internecie. Będzie można obserować proces wyborczy na ekranie komputera w domu, ale nie znaczy to że dotychczasowa funkcja mężów zaufania znika.  No więc jeszcze kilka zdań o mężach zaufania i obserwatorach społecznych. Mężowie zaufania mają prawo obserwować prace każdej komisji – od obwodowej po Państwową Komisję Wyborczą. Mąż zaufania będzie mógł być obecny podczas wszystkich czynności komisji do której został wyznaczony, a także być obecnym w lokalu wyborczym podczas przygotowania głosowania, samego głosowania, liczenia głosów i sporządzania protokołu. Będzie mógł także wnosić do protokołu uwagi z wymienieniem konkretnych zarzutów. Mężowie zaufania zgodnie z ustawą maja prawo do obecności przy przewożeniu i przekazywaniu protokołu z wyborów do właściwej komisji wyborczej wyższego stopnia. Zarejestrowane w Polsce stowarzyszenie i fundacja, do których celów statutowych należy troska o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego, ma prawo wyznaczyć po jednym obserwatorze społecznym do komisji obwodowych, okręgowych, rejonowych i terytorialnych. Obserwator społeczny będzie mógł być obecny podczas wszystkich czynności komisji do której został wyznaczony, a także być obecnym w lokalu wyborczym podczas przygotowania głosowania, samego głosowania, liczenia głosów i sporządzania protokołu. Dotąd jedna terytorialna komisja obwodowa zajmowała się obsługą wyborów: od wydawania głosów do ich przeliczenia po zamknięciu lokalu. Teraz dwie komisje terytorialne będą zajmować się obsługą wyborów – komisja ds. przeprowadzania głosowania w obwodzie oraz komisja ds. ustalania wyników głosowania w obwodzie. Ponadto wszystkie terytorialne komisje mają liczyć do 9 członków, przy czym minimalnie taka komisja musi liczyć 5 osób. Dotąd w kraju mamy 50 komisarzy wyborczych, którzy są sędziami, teraz będziemy mieć 100 komisarzy wyborczych, a komisarzem może być osoba po studiach prawniczych (magister prawa) z wyjątkiem komisarzy biorących udział przy wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zgodnie z ustawą w każdej gminie działać będą urzędnicy wyborczy, powoływani przez Szefa Krajowego Biura Wyborczego. Będą oni tworzyć Korpus Urzędników Wyborczych. Urzędnik wyborczy musi mieć wykształcenie wyższe i być pracownikiem administracji rządowej lub samorządowej, albo jednostek im podległych lub przez nie nadzorowanych. Urzędnik taki nie będzie mógł wykonywać swojej funkcji w gminie, na obszarze której pracuje i – poza miastami na prawach powiatu - mieszka. Nie będzie mógł należeć do partii politycznej ani prowadzić działalności niedającej się pogodzić z pełnioną funkcją. Urzędnikiem wyborczym nie będzie mogła też być osoba, skazana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe. Do zadań urzędników wyborczych należeć będzie między innymi przygotowanie i nadzór nad przebiegiem wyborów w obwodowych komisjach wyborczych, organizowanie szkoleń dla członków tych komisji a także dostarczenie kart do głosowania do obwodowych komisji wyborczych. Wynagrodzenie, jakie będzie otrzymywać urzędnik wyborczy, będzie proporcjonalne do czasu realizacji zadań. Poprzednio Kodeks wyborczy dopuszczał możliwość organizowania wyborów w ciągu dwóch dni, teraz jasno określa, że wybory będą przeprowadzane zawsze w ciągu jednego dnia wolnego od pracy. O mniej istotnych zmianach lub tych, które będą obowiązywać później, nie piszę, ale myślę, że warto wspomnieć o kilku istotnych zmianach, które będą obowiązywać nowo wybranych samorządowców. Obecnie mieszkańcy nie mają możliwości ustalenia, jak w określonych sprawach głosowali radni na sesji, a gminy nie miały obowiązku zamieszczania informacji na stronie internetowej gminy, jak głosowali radni w poszczególnych sprawach. Począwszy od nowej kadencji głosowania jawne na sesjach rady mają odbywać się za pomocą urządzeń umożliwiających sporządzenie i utrwalenie imiennego wykazu głosowań radnych, a imienne wykazy głosowań radnych trzeba będzie niezwłocznie podać do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej gminy oraz w inny sposób zwyczajowo przyjęty na jej obszarze. Ponadto wszystkie posiedzenia mają być transmitowane w internecie. Dotąd radni mogli zadawać pytania włodarzom w ograniczonym zakresie. Teraz radni będą mogli kontrolować dokumenty w gminie, składać interpelacje, a samorządowcy będą musieli je publikować wraz z odpowiedziami na stronie internetowej. Dotychczas w gestii radnych i burmistrza było podejmowanie inicjatyw uchwałodawczych. Tak też zostanie, ale w tej wielkości gminy, jak gmina Zakliczyn, grupa inicjatywna składająca się z co najmniej 200 osób będzie mogła zgłosić do Rady projekt uchwały, a ta będzie musiał go procedować. Jest też interesujący zapis, mówiący o tym, że przewodniczącym komisji rewizyjnej w gminie (czy powiecie), ma być radny wystawiony przez największą opozycyjną partię. Jeszcze kwestia dotycząca absolutorium. Teraz zapis mówi konkretnie, że burmistrz co roku do 31 maja ma przedstawiać radzie raport o stanie gminy. Ma on być połączony z głosowaniem nad absolutorium. Jak widać z tego co napisałem (a nie jest to wszystko), tych zmian, niektórych bardzo rewolucyjnych, jest sporo.

 

W kolejnym odcinku napiszę trochę o tym, co w trawie piszczy w sztabach i u kandydatów. W zasadzie w najważniejszych sztabach jest już wszystko dogadane, teraz sztabowcy i kandydaci czekają na dogodny moment do ogłoszenia tego, o czym już od jakiegoś czasu wiedzą. Wyborcy też swoją wiedzę mają, z tym że na tą wiedzę składają się po części tzw. kontrolowane przecieki ze sztabów, a trochę wieści zasłyszane na tak zwanym mieście.

 

 

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych