Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

Jaremcze

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn – ciąg dalszy; część 10. Wstajemy w sobotę rano i po śniadaniu ruszamy do Jaremczy vel Яремче, bo tak od 2006 roku nazywa się położone jakieś 60 km od Obertyna podkarpackie uzdrowisko na prawach miejskich liczące ok. 10 tysięcy mieszkańców. Naszym przewodnikiem jest Leon Mieńszczykow, syn Julii. Leon ma dwa cele; zaprowadzić nas do wodospadu na Prucie oraz na słynny jarmark huculski koło tego wodospadu rozlokowany i przypilnowanie, abyśmy na obiad wrócili do Obertyna o stosownym czasie. Z Obertyna do Kołomyi jedziemy słynną dziurawą drogą, ale jest widoczny postęp: tu i ówdzie dziury zostały połatane a w pewnym miejscu jest nawet kilkudziesięciometrowy odcinek drogi z nową nawierzchnią – od razu ochrzciliśmy ten fragment drogi aleją Bogdana Stanisławskiego. Za Kołomyją wjeżdżamy na przyzwoitej jakości drogę wiodącą aż do Jaremczy.

Do Obertyna

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn – ciąg dalszy; część 9Cztery miesiące minęło i kilka dni. Jest 19 sierpnia 2016 roku. Trochę się pozmieniało od kwietnia, ale dzień tygodnia ten sam – piątek. Ten sam też kierowca – Tomasz Damian i dwaj ci sami Kazimierze co w kwietniu; Dudzik i Korman. Teraz Kazimierz Korman Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn – ciąg dalszy; część 9jest przede wszystkim reprezentantem Powiatu Tarnowskiego w naszej delegacji, bo to delegacja łączona; w połowie zakliczyńska i w połowie powiatowa. Władzę najwyższą szczebla gminnego reprezentuje sekretarz Gminy Janusz Krzyżak, bo w tym samym czasie obaj Burmistrzowie; Dawid Chrobak i zastępca Dawid Drukała udają się na Węgry by uczestniczyć w Święcie Chleba w Jászfényszaru. Tak więc sekretarz Janusz Krzyżak, jako się rzekło, reprezentuje władzę samorządową, ja Zakliczyńskie Centrum Kultury i Stowarzyszenie „Klucz”, a Tomasz Damian siedzi za kierownicą „Renówki”, tym razem samochodu wypożyczonego od Czesława Ramiana, ponadto podczas uroczystości 485 - rocznicy Bitwy pod Obertynem będzie godnie reprezentował strażacką brać, jako prezes Zarządu Gminnego Z OSP RP w Zakliczynie.

Czytaj więcej: 485 – rocznica Bitwy pod Obertynem z udziałem delegacji tarnowsko - zakliczyńskiej Na zaproszenie Towarzystwa Kultury Polskiej im. F. Karpińskiego w dniach od 19 do 22 sierpnia w Obertynie przebywała delegacja Miasta i Gminy Zakliczyn w składzie: Janusz Krzyżak – sekretarz Gminy Zakliczyn, Kazimierz Dudzik – dyrektor ZCK i prezes Stowarzyszenia „Klucz” oraz Tomasz Damian – prezes Zarządu Gminnego Z OSP RP w Zakliczynie i członek Stowarzyszenia „Klucz” oraz delegacja Powiatu Tarnowskiego w składzie: Stefan Dzik – członek Zarządu Powiatu Tarnowskiego, Kazimierz Korman – radny Rady Powiatu Tarnowskiego i członek honorowy Stowarzyszenia „Klucz”, Michał Koralik – radny Rady Powiatu Tarnowskiego.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 8, finałowaPakujemy to nasze, polskie Vivaro na lawetę przyczepioną do Vivaro Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 8, finałowaukraińskiego. Na pierwszy rzut oka samochody niczym się nie różnią, nawet ten sam kolor karoserii. Nasze bagaże ulokowane są trochę w jednym , trochę w drugim samochodzie. Niby ten sam model auta, ale w ukraińskim jakby trochę ciaśniej. Tłumaczę sobie to tym, że może nasze bagaże są większe w drodze powrotnej.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 7Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 7Wróciliśmy z Kołomyi i wiemy, że już tym naszym Vivaro bez ingerencji mechanika nigdzie nie pojedziemy. Julia Mieńszczykowa wzywa znajomego fachowca samochodowego. Razem z Tomaszem próbują coś zrobić i nic ciekawego z tego nie wychodzi. Ekipa kontaktuje się z właścicielem samochodu we Wróblowicach. Telefony Ewy Nijak i Pauliny Siemińskiej są szczególnie eksploatowane. Ja w imieniu delegacji rozliczam się z siostrą Haliną za zakwaterowanie i posiłki. Jutro mamy spotkanie w kościele pw. Św. Piotra i Pawła z Polonią obertyńską. Ksiądz Artur martwi się naszym, samochodowym problemem i oferuje podwózkę rano do kościoła. Tak się martwimy razem do niedzieli – najbardziej przejęci idą spać około 4 nad ranem, by około 7 – mej być już na nogach. Znów telefony w ruch i przy okazji prasowanie koszul, bo trzeba jakoś wyglądać.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 6Nasz „polski” Opel Vivaro, który pożyczyliśmy na podróż z firmy „Bus.Małopolska”, zaczął niedomagać ze zmianą biegów już w drodze do Obertyna. Tomasz Damian, akurat nie pożyczony kierowca, tylko jak najbardziej „urzędowy” podszedł do tego problemu zupełnie po polsku – jakoś objedziemy. No to po zwiedzaniu Obertyna jedziemy Oplem do Kołomyi. Kołomyja za czasów Rzeczypospolitej należała do województwa stanisławowskiego, była miastem powiatowym, w 1921 roku liczyła 41097 mieszkańców; z czego 15 tysięcy Polaków, 16 tysięcy Żydów i 10 tysięcy Ukraińców. Była więc Kołomyja typowym kresowym miastem z całą mozaiką kultur. Wyjeżdżamy z Obertyna tuż za naszymi przewodnikami; księdzem Zauchą i Stanisławskim, który w swoim Mercedesie podobno codziennie pokonuje tą trasę: Kołomyja (tu mieszka Stanisławski) – Obertyn - Kołomyja.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 5Najwięcej Obertynian zobaczyłem w piątek, tuż po przyjeździe naszej delegacji, gdy uczestnicy wracali z nabożeństwa pasyjnego z tutejszej cerkwi unickiej. Główną ulicCzytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 5ą przeszła wtedy dość pokaźna liczba ludzi, choć tłumem tego zjawiska bym nie nazwał. Na co dzień można odnieść wrażenie, że to albo niemal niezamieszkała miejscowość, albo wszyscy zajęci są pracą w tutejszych zakładach pracy. Problem w tym, że tych zakładów raczej tutaj nie widać, a pozostałość po wielkim onegdaj zakładzie naprawy urządzeń rolniczych straszy czeluściami otworów po byłych oknach. Przy miejscowym parku trwają roboty drogowe, układane są krawężniki przez kilku robotników.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 4 Po podpisaniu Listu intencyjnego w Urzędzie Gminy w Obertynie wsiadamy do busa podstawionego na tą okoliczność przez Bogdana Stanisławskiego i zaczynamy zwiedzanie. Pierwszym punktem jest kopiec hetmana Jana Tarnowskiego znajdujący się na niewielkim wzgórzu przed Obertynem, przy drodze na Stanisławów - obecnie Iwano-Frankiwsk, a upamiętniający sławne i bardzo ważne dla Rzeczypospolitej zwycięstwo Hetmana pod Obertynem w 1531 roku. Bus to taki „cypisek” – jak kto pamięta polskie autubusiki schyłkowej ery PRL-u – to wie że to proste urządzenie transportowe, które ma jeździć i „nie pytać” o jakość nawierzchni drogowej. Tak więc „cypiskiem” wjeżdżamy polną drogą wiodącą pod kopiec i wysiadamy. Na wzgórzu wieje, choć niebo pogodne, ale podobno taki tutaj mamy klimat. Z jednej strony kopca duży połać obrobionej ziemi i tokoż z drugiej strony. Jeszcze kilka lat temu były to odłogi, ale znaleźli się rolni inwestorzy, którzy nie pozwolili na to, aby żyzna gleba się marnowała. Ci rolni inwestorzy mają zazwyczaj unijne paszporty i unijny sprzęt rolniczy do obróbki pól.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn - Obertyn 2016; część 3Tak jakoś mam, że nawet jeśli później idę spać, to i tak wstaję rano wcześnie. Idę do kuchni, gdzie siostra Halina przygotowuje śniadanie. Wypijamy kawę, nasi śpią, a ktoś dzwoni do drzwi. Na księdza Artura jeszcze za wcześnie… w drzwiach najpierw ujawnia się walizka, a potem siostra Ludmiła, która wraca właśnie z rekolekcji w Polsce. Mamy dzisiaj podpisać List Intencyjny o współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem „Klucz”, a Towarzystwem Kultury Polskiej im. F. Karpińskiego w Obertynie.

Potem będzie czas na zwiedzanie Obertyna i obowiązkowo wyjazd na kopiec – mogiłę rycerzy hetmana Jana Tarnowskiego, a co potem, to na razie nie wiadomo. Coś, ktoś przebąkiwał o wyjeździe do Kołomyi, zobaczymy. Czas budzić resztę delegacji, bo o 10 – tej mamy być w Urzędzie Gminy, a na Ukrainie dziesiąta jest o dziewiątej polskiego czasu.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 2Ochronka Sióstr Służebniczek Starowiejskich, a właściwie dom i kaplica Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, znajduje się na początku wsi Obertyn wjeżdżając do miejscowości od strony Stanisławowa i Horodenki. Dom wyróżnia się od pierwszego spojrzenia; pachnie nowością, solidnym wykonawstweCzytaj więcej: Misja Zakliczyn – Obertyn; część 2m i dachem pokrytym blachodachówką, co jest tu dość rzadkim zjawiskiem – królują pokrycia eternitowe. W środku też jest po europejsku i rzecz jasna na parterze jest kaplica. Panowie dostają pokoje jednoosobowe, Panie jeden wspólny pokój. Obok domu, a w zasadzie patrząc od ulicy za domem, jest duża, drewniana kaplica oczekująca na remont, oczywiście pokryta eternitem. Materiał, czyli blachodachówka na nowy dach już czeka. W niedzielę po mszy świętej ks. proboszcz Artur Zaucha poprosi parafian o pomoc przy pracach związanych z wymianą dachu. Pytam Proboszcza czy eternit będzie zdejmować specjalistyczna brygada i czy będzie on wywieziony na składowisko? – Nie – odpowiada Ksiądz – „normalna ekipa” będzie zdejmować eternit. Mam nadzieję, że uda się go sprzedać. Widząc moje zdziwienie dodaje – Metr nowego eternitu kosztuje nieco ponad 100 hrywien. Myślę że ten z kaplicy znajdzie nabywcę za połowę ceny nowego. Idziemy się odświeżyć po podróży, bo czeka nas spotkanie z tutejszą elitą władzy.

Czytaj więcej: Misja Zakliczyn - Obertyn 2016; część 1Jest piątek, 15 kwietnia rano. Nieco przed ósmą wyruszamy w drogę do Obertyna na zaproszenie Zarządu Towarzystwa Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego w Obertynie, któremu szefuje Julia Mieńszykowa. Jedziemy w stronę wjazdu na autostradę A-4 „Tarnów – Zachód.” Za kierownicą wypożyczonego na ten cel busa z firmy Bus.Małopolska.pl z Wróblowic Tomasz Damian. Obok kierowcy zajmuję miejsce ja, choć do Obertyna jadę pierwszy raz, ale przecież żyjemy w czasach nawigacji satelitarnej, więc niech prowadzi „Hołowczyc”. W składzie delegacji jest burmistrz Dawid Chrobak oraz radny Rady Powiatu Tarnowskiej Kazimierz Korman, którzy w Obertynie już bywali i uczestniczyli m.in. w obchodach 480 rocznicy Bitwy pod Obertynem. Nie były w Obertynie wcześniej, ale za to stanowiły piękniejszą część naszej delegacji panie radne Rady Miejskiej w Zakliczynie; Ewa Nijak oraz Paulina Siemińska, która podobnie jak ja, Kazimierz Korman i Tomasz Damian reprezentujemy Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Gminy Zakliczyn „Klucz”. Reprezentacja „Klucza” jest w przewadze w delegacji, wszak jedziemy podpisać List intencyjny o współpracy z Obertyńskim oddziałem Towarzystwa Kultury Polskiej im. Franciszka Karpińskiego. Wjeżdżamy na autostradę i „Hołowczyc z nawigacji” informuje że do Rzeszowa nie będzie się odzywał. Jedzie się szybko do miejsca gdzie autostrady jeszcze nie dorobiono pomiędzy Rzeszowem a Jarosławiem. Jak już dorobią ten odcinek, to A-4 będzie mieć od Jędrzychowic do Korczowej 670 km. Miało tak już być cztery lata temu na polsko – ukraińskie Euro 2012, ale jak wszystko dobrze pójdzie, to drogowcy uporają się z ostatnim odcinkiem budowy na najdłuższej polskiej autostradzie do lipca, może sierpnia tego roku. Tak czy owak powinni wykonawcy zdążyć na rocznicę 80 – lecia rozpoczęcia budowy autostrady A-4, której pierwszy odcinek powstał w…1936 roku. W Rzeszowie zjeżdżamy do Łańcuta i wypatrujemy ponownego wjazdu na autostradę która poprowadzi nas do granicy w Korczowej.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych