Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

kapliczkawotTak jakoś mam, że nawet jeśli później idę spać, to i tak wstaję rano wcześnie. Idę do kuchni, gdzie siostra Halina przygotowuje śniadanie. Wypijamy kawę, nasi śpią, a ktoś dzwoni do drzwi. Na księdza Artura jeszcze za wcześnie… w drzwiach najpierw ujawnia się walizka, a potem siostra Ludmiła, która wraca właśnie z rekolekcji w Polsce. Mamy dzisiaj podpisać List Intencyjny o współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem „Klucz”, a Towarzystwem Kultury Polskiej im. F. Karpińskiego w Obertynie.

Potem będzie czas na zwiedzanie Obertyna i obowiązkowo wyjazd na kopiec – mogiłę rycerzy hetmana Jana Tarnowskiego, a co potem, to na razie nie wiadomo. Coś, ktoś przebąkiwał o wyjeździe do Kołomyi, zobaczymy. Czas budzić resztę delegacji, bo o 10 – tej mamy być w Urzędzie Gminy, a na Ukrainie dziesiąta jest o dziewiątej polskiego czasu.

Obertyn

bpazewzWczoraj poznaliśmy Złoty Zamek Bogdana Stanisławskiego, dziś mamy poznać Urząd Gminy i resztę Obertyna. Warto wiedzieć gdzie się jest, ale jak się dowiedzieć więcej niż z gustownie wydanego folderu „Obertyn”, gdzie co prawda jest polska wersja, ale w stosunku do ukraińskiej wersji bardzo skrócona. Zacznijmy od tego, że Obertyn posiada cechy osady miejskiej, bo miastem kiedyś był przecież za czasów Rzeczypospolitej. W okresie przed I wojną światową w rejonie Obertyna archeolodzy odkryli wiele zabytków z okresu epoki brązu, na obrzeżach miasta widoczne są również do dnia dzisiejszego liczne kurhany. Przemierzali tęgo Goci, Scytowie, Hunowie, Pieczyngowie, Biali Chorwaci, Tywercy. Właśnie z czasów gdy Pieczyngowie wiedli koczowniczy żywot pomiędzy Dniestrem a Prutem (około IX wieku) ma genezę ta legenda, którą redaktor Halina Pługator opisuje w „Kurierze galicyjskim”: „… Pewnego dnia, mieszkańcy wsi z wałów zobaczyli konnicę – Pieczyngów. Wrogowie otoczyli grodzisko i zaczęli domagać się otwarcia bramy. Nie wysłuchano ich i rozpoczęła się walka. Chmury strzał zawisły nad grodziskiem. Mieszkańcy dzielnie się bronili, choć ich szeregi stawały się coraz rzadsze. Trzeci dzień trwała walka, a Pieczyngowie wciąż nie mogli zdobyć grodziska. W nocy, zebrali się za wałami młodziankowie, niepostrzeżenie przedostali się do namiotu wodza Pieczyngów i zakłuli go mieczami. W obozie wroga zrobiło się zamieszanie, Pieczyngowie zaczęli ścigać śmiałków, ale obrońcy grodziska w porę otworzyli bramę i uratowali swoich wybawców. Rano Pieczyngowie zadęli w trąby, zwinęli namioty i odstąpili. Po tej niezwykłej bitwie, zaczęły krążyć legendy o tym, jak Pieczyngowie zawrócili koło grodziska. Po jakimś czasie, wieś zaczęto zwać Obertynem od ukraińskiego wyrazu obernuty….” W okresie od ІХ do ХІ wieku ziemie pomiędzy Dniestrem, a Prutem gdzie leży Oboretyn należały do Rusi Kijowskiej, potem od XII do XIV wieku rządziło tu Księstwo Halicko-Wołyńskie. obmapaW 1340 ziemie te zajął król Kazimierz III, słusznie nazywany przez potomnych Wielkim. Król szczodrze obdarowywał swoich wiernych poddanych ziemią, toteż zaczęła się tu również osiedlać szlachta zarówno polska jak i ruska. Pierwsza pisemna wzmianka o Obertynie pochodzi z 1416 roku i jest dziełem kronikarza R. Dubkowskiego, który mówi o Podmertynie dodając, że osiedle to kiedyś nazywało się Obertyn. Być może jeden z obrotnych szlachciców, który był właścicielem połowy Obertyna postanowił, że warto stać się panem Obertyńskim „całą gębą”, bo, tu znów cytat: „ W miejskich i ziemskich aktach, tom XII, zapisany jest Obertyn w 1437 r., jako własność Marcina Obertyńskiego…”. Tym wydarzeniem, którym Obertyn wpisał się na trwałe do historii była Bitwa pod Obertynem o której pisałem wcześniej bardzo obszernie, więc nie będę się tutaj powtarzał. Do pierwszego rozbioru Polski Obertyn był miasteczkiem należącym do województwa ruskiego. Za panowania austriackiego należał do prowincji Galicja. W roku 1913 miasteczko liczyło 6100 mieszkańców, w tym 2350 Rusinów (czyli Ukraińców) , 1900 Polaków, 1850 Żydów. W latach II Rzeczypospolitej Obertyn należał do powiatu horodeńskiego w województwie stanisławowskim, po roku 1945 w Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, od roku 1991 w państwie ukraińskim w rejonie tłumackim i okręgu Inwano-Frankiwskim.

Ceremonia podpisania Listu Intencyjnego

bblipPanowie wyprasowali koszule, zawiązali krawaty, generalnie są „wygarniturowani”. Panie chyba nawet trochę wcześniej wstały od panów, bo nawet wcześniej pojawiają się u wyjścia niż jeden z członków delegacji; piękne kreacje i stosowny makijaż. Swoją drogą jak one wiozły te stroje, że wszystko jest w nienagannym porządku, a przecież w przypadku pań garderoba jest daleko bardziej skomplikowaną materią niż tzw. klasyka u panów. Przed wejściem do Urzędu Gminy czeka wójt Viktor Chamut i poznany wcześniej Bogdan Stanisławski oraz jeszcze kilku panów, a także szefowe Towarzystwa Kultury Polskiej Julia i Adela. Podczas powitania dowiadujemy się, że nieznajomi panowie to delegacja Urzędu Rejonowego w Tłumaczu. Na Ukrainie nie ma jeszcze powiatów w tej formule w jakiej są u nas. No i jeszcze jedna ważna wiadomość: z Bogdanem Stanisławskim spotykamy się nie tylko jako reprezentantem biznesu, ale deputowanym do Rady Obwodowej w Inwano-Frankiwsku. Nigdy bym się nie spodziewał, że podpisanie Listu intencyjnego o współpracy pomiędzy stowarzyszeniami wzbudzi takie zainteresowanie. To tak jakby u nas przy takiej okazji pojawili się obok władz samorządowych gminy, szef i wiceszef Rady Powiatu Tarnowskiego oraz radny Sejmiku oberumowaMałopolskiego. Przedstawiamy się nawzajem i okazuje się, że „od biedy” brakuje nam radnego wojewódzkiego; mamy przecież Burmistrza, piękniejszą reprezentację Rady Miejskiej, radnego Rady Powiatu Tarnowskiego i jakby nie było szefów stowarzyszeń w mojej osobie i Tomasza Damiana, który jest przecież prezesem Zarządu Gminnego OSP i członkiem „Klucza” też. Już nie jest istotne, że Urząd Gminy prezentuje się skromnie i jeszcze gości u siebie aptekę, ale ma swoją salę konferencyjną obok sekretariatu. Wchodzimy do sali, układamy krzesła w krąg i ugprezwygłaszamy przemówienia. Wójt Chamut już w otoczeniu władz rejonowych i reprezentanta władzy okręgowej wyraża chęć nawiązania współpracy pomiędzy gminami Obertyn i Zakliczyn. Burmistrz Dawid Chrobak prezentuje zasady grantu dla Polonii, który realizowany będzie przez Urząd Miejski w Zakliczynie dla dzieci polskich z Obertyna. – Projekt rozpocznie się od konkursu o Bitwie pod Obertynem ” który oceniać będziemy wspólnie. W Komisji będą reprezentanci środowiska zakliczyńskiego. Zaprosimy tez do Komisji Konkursowej przedstawicieli środowiska z Obertyna. Zwycięzców Konkursu zaprosimy do Zakliczyna na tygodniowy pobyt na przełomie czerwca i lipca. W Zakliczynie odbędą się warsztaty artystyczne, poza tym pokażemy uczestnikom gminę Zakliczyn i atrakcje Małopolski – tłumaczy Dawid Chrobak. Planowany jest też przyjazd do Zakliczyna kolejnej grupy w terminie Święta fasoli na początku września. Wójt Chamut wręcza burmistrzowi Chrobakowi projekt porozumienia międzygminnego. – Przeanalizuję i poproszę o opinię Radę Miejską w Zakliczynie – odpowiada Burmistrz. Ja prezentuję treść Listu Intencyjnego jaki za chwilę mamy podpisać z prezes Julią Mieńszczykową. Juloberpopodpia prezentuje wersję Listu w języku ukraińskim. Najważniejszy zapis w liście zawarty jest w pkt. 3 „ ...Współpraca Stowarzyszeń będzie obejmować wymianę informacji, doświadczeń i wiedzy w dziedzinach: kultury, podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwoju świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej, organizacji wypoczynku dzieci i młodzieży, działalność na rzecz integracji europejskiej oraz rozwijanie kontaktów i współpracy między społeczeństwami…” To pierwszy w 19 – letniej historii Stowarzyszenia „Klucz” dokument dotyczący współpracy międzynarodowej. Podpisujemy dokument i jest czas na pamiątkowe zdjęcia. Po udokumentowaniu tej jak by na to nie spojrzeć, historycznej chwili, opuszczamy Urząd Gminy w Obertynie i zaczynamy zwiedzanie miejscowości. Pierwszym punktem będzie mogiła – kopiec rycerzy hetmana Jana Tarnowskiego, ale o tym w kolejnym odcinku.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl