Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

 

Polskie Carcassonne – cz. 4.

szydlowZa niecały tydzień 11 i 12 sierpnia 2019 roku będą w Szydłowie świętować; w sobotę odzyskanie przez miasteczko praw miejskich, a w niedzielę Święto śliwki podczas którego w roli gwiazdy estrady wystąpi zespół Brathanki. W lipcu trwały zdjęcia do spotu filmowego promującego Szydłów. Premiera filmu zaplanowana jest na październik, podczas oficjalnego otwarcia odnowionych zabytków, bo Szydłów jest w budowie i zdaje się nawiązywać do swojego najlepszego – Kazimierzowskiego okresu w dziejach miasta.


krolowieNajstarsza wzmianka odnosząca się do Szydłowa widnieje pod datą 1191 i jak nie trudno się domyślać, wówczas osada ta wymieniona została w akcie uposażenia kolegiaty sandomierskiej. Kolejna zachowana notka historyczna o Szydłowie odnosi się do roku 1241 i wyszła spod pióra Jana Długosza, który wzmiankuje o mieście w kontekście najazdu Tatarów, kiedy to wojska małopolskie stoczyły bitwę z Tatarami we wsi Chmielnik pod miasteczkiem Szydłów (Chmyelik villa prope Schidlow oppidum). Cóż z tej notki się dowiadujemy ? Wyraz "oppidium", jak się domyślacie pochodzi z łaciny, a termin ten był użyty po raz pierwszy przez Juliusza Cezara na określenie ufortyfikowanych osiedli galijskich. Oczywiście Jan Długosz pisząc Schidlow oppidum miał na myśli jemu współczesny ośrodek o charakterze miejskim z obecnością warsztatów rzemieślniczych i zwartą zabudową okoloną rodzajem fortyfikacji ułatwiających obronę miasta przed najeźdźcami. Potwierdzeniem tego jest fakt, który miał miejsce blisko sto lat później od wzmiankowanej przez Długosza daty, a mianowicie 1 lipca 1329 roku Władysław Łokietek sprzedaje mieszczaninowi krakowskiemu Zammeloniemu wójtostwo w Szydłowie lokowane na prawie średzkim. Jak wiemy, prawo średzkie powstało na początku XIII wieku jako modyfikacja, czy jak kto woli unowocześnienie polskiego prawa lokacyjnego mającego genezę w lokalnym prawie słowiańskim wywodzącym się z okresu wspólnotowego okresu plemiennego. Do 1477 na prawie średzkim lokowano na terenie Polski 132 miasta i tysiące wsi, w tej liczbie pobliskie nam miasteczka; Wojnicz, Lipnica Murowana i Czchów. Czy Szydłów jako osada istniał wcześniej niż w XII wieku ? Z pewnością tak. Pamiętamy, że na długo przed średniowieczem Świętokrzyskie było bodaj najważniejszym w tej części Europy terenem eksploatacji rud żelaza i krzemienia pasiastego oraz pierwotnego wytopu żelaza. W pierwszych wiekach naszej ery funkcjonowało tu największe zagłębie metalurgiczne w Europie poza Imperium Rzymskim. Szydłów był po prostu "na handlowej drodze" po świętokrzyskie bogactwa dla Rzymian, którzy chętnie nabywali świętokrzyskie "bochny żelaza". W czasach chrześcijańskich przez miasteczko przebiegał Szlak Świętego Jakuba. Nie będę zbytnio nad tym się rozwijał i popędzę do wieku XIV, kiedy to najpierw za sprawą Władysława Łokietka, a w szczególności Kazimierza Wielkiego, zaczyna się dla Szydłowa złota era dziejów, która potrwa do lat 30 - tych XVII wieku. W połowie XIV kazwielkiwieku król Kazimierz Wielki otacza miasto murami obronnymi, rezydencję królewską przekształca w warowny zamek - tym samym miasto staje się jedną z warowni strzegących Małopolski. Dostać się można do Szydłowa jedną z trzech pobudowanych za Kazimierza Wielkiego bram: Krakowską, Opatowską i Wodną. Gospodarczemu ożywieniu miasta sprzyja częsta obecność dworu królewskiego oraz fakt, iż stał się on siedzibą starostwa niegrodowego. Kazimierz Wielki wznosi w Szydłowie okazały kościół pw. św. Władysława – na cześć patrona świętego swojego ojca Władysława. Szydłowska świątynia według Jana Długosza jest jedną z kilku kościołów ekspiacyjnych czy też nazywanych kościołami „baryczkowskimi". Już tłumaczę o co chodzi: Król Kazimierz III, przez potomnych zwany Wielkim, upomniany przez księdza Marcina Baryczkę, rozkazał wrzucić go do Wisły. W Annales seu cronicae incliti Regni Poloniae Jan Długosz owo wydarzenie opisywał mnie więcej w ten sposób, że ksiądz Baryczka zgodził się przekazać Kazimierzowi ogłoszenie kary ekskomuniki, jaką na władcę i ludzi z jego otoczenia (przede wszystkim wojewodę Ottona) nałożył biskup krakowski Bodzęta. Były przynajmniej dwie przyczyny nałożenia na króla Kazimierza ekskomuniki; rozwiązły tryb życia władcy i wykorzystywanie do prac poddanych biskupa krakowskiego z klucza złockiego oraz domaganie się od nich danin. Akcją zaplanowaną przez Kazimierza miał według Długosza dowodzić wojewoda i starosta sandomierski Otton z Pilczy. Sam biskup Bodzęta lękał się osobiście oznajmić taką wieść królowi, a i spośród innych duchownych nikt się do wykonania tego zadania nie rwał. Jedynym odważnym okazał się wikariusz Baryczka, który odważnie stanął przed obliczem króla i przekazał informację o nałożeniu na króla kary kościelnej. Kazimierz co prawda zareagował gniewnie i nie przebierając w słowach zbeształ Baryczkę, puszczając jednakowoż duchownego wolno. Od czego jest jednak dwór. Za podszeptem swojego najbliższego otoczenia Kazimierz polecił pojmać i uśmiercić duchownego "za straszenie króla z rozkazu biskupa". Rozkaz królewski wykonał sługa Kazimierza, niejaki Kochan, który w dzień św. Łucji w 1349 roku schwytał Baryczkę i w nocy utopił w Wiśle. Po pewnym czasie król, za pewne z pomocą duchowieństwa, zrozumiał popełnione zło i jako pokutę wystawił okazałe świątynie. Ja tam Janowi Długoszowi wierzę w sposób mniej niż umiarkowany, bardziej przemawia do mnie relacja Jana z Czarnkowa, który żył w czasach Kazimierzowskich i był z racji piastowanych godności blisko królewskiego dworu, a pisał on w swoich Notach Kronikarskich tak: "...Po powrocie (Kazimierza) z tryumfem pomyślności do Krakowa, gdzie był wspaniale przez kler i naród przyjęty, zdarzyło się, że za podszeptem diabła, niejaki Marcin Baryczka, wikariusz katedry krakowskiej, został przed królem fałszywie oskarżony przez jego przybocznych, w dzień św. Łukasza uwięziono go, a następnej nocy utopiono w rzece Wiśle, bez żadnej przyczyny, zupełnie niewinnego. Odtąd, niestety, wszelka pomyślność odstąpiła króla, który pierwej nad nieprzyjaciółmi szczęśliwie tryumfował..." Musiał mieć Kazimierz Wielki wielki sentyment do Szydłowa, bo nie tylko otoczył miasto murami i rozbudował tu królewską rezydencję, ale też wybudowaną w obrębie murów miasta świątynię, dedykował pamięci swojego ojca Władysława Łokietka.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych