oblawa

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

ratusznocaPo śmierci Spytka II Kamieniec Podolski co jakiś czas przechodził z rąk polskich w litewskie i na odwrót. Dopiero w 1430 roku całe Podole zostało włączone formalnie do Polski, dwa lata później Kamieniec otrzymał miejskie prawo magdeburskie, a w 1434 roku został stolicą nowo utworzonego województwa podolskiego. Tak to właśnie rozpoczął się szybki rozwój miasta, a każdy kolejny władca Rzeczpospolitej starał się o to, by "przedmurze chrześcijaństwa" miało się jak najlepiej; Zygmunt I Stary nadał przywilej przymusu drożnego (obowiązek zatrzymywania się w mieście każdego przejeżdżającego daną trasą), Zygmunt II August zwolnił mieszczan Kamieńca od ceł wewnętrznych i zezwolił im na handel bydłem w całej Rzeczpospolitej. Zygmunt III Waza nadał Kamieńcowi pozostałe przywileje, jakimi dotąd w okolicy cieszyli się tylko mieszkańcy Lwowa. Miasto kwitło. Około 1570 roku Kamieniec Podolski liczył ok. trzech tysięcy mieszkańców, a kilkadziesiąt lat później już ponad 10 tysięcy i był jednym z największych i najbogatszych miast Rzeczpospolitej. Działało tutaj 16 cechów zrzeszających blisko 400 rzemieślników. Miasto zarabiało na trzech jarmarkach, trwających w sumie dziewięć tygodni.

 

Urbs antemurale christianitatis

kamieniectwierdzaWraz ze wzrostem zapotrzebowania na niewolników w potężnym Imperium Osmańskim, Tatarzy zaczęli się zapuszczać po jasyr aż po Wisłę. Na ich drodze, oprócz słabych fortalicji i nielicznych zamków w zasadzie nie było żadnych przeszkód. Warto wiedzieć, że fortalicje na Kresach to nawet nie były strażnice, czy tzw. dwory na kopcu znane w innych dzielnicach Rzeczpospolitej, a zaledwie umocnione dwory szlacheckie i co bogatsze chutory kozackie. Brama wjazdowa do dworu była wzmacniana i wyposażona w znajdującą się powyżej czatownię, umożliwiającą wcześniejsze dostrzeżenie nieprzyjaciela i utrudniającą mu niespodziewane wdarcie się do wnętrza. Na całym tym bezkresnym obszarze stały tylko dwie twierdze; Lwów i właśnie Kamieniec. Kamieniec Podolski określano jako urbs antemurale christianitatis, czyli przedmurze chrześcijaństwa, bramę do Polski. I rzeczywiście tak było. Kamieniecka twierdza od początku istnienia była rozbudowywana. Kamienny zamek, broniący dostępu do miasta, stał u wlotu przesmyku już w XIV wieku. Wznieśli go książęta Koriatowicze, a wzmocnił Spytko z Melsztyna. Dalsza rozbudowa ruszyła już kilkadziesiąt lat później, po klęsce pod Warną, kiedy okazało się, że na południu rośnie nowy wróg, Turcja. Król Kazimierz Jagiellończyk wysłał do Kamieńca rycerzy Jana z Tęczyna, Dzierżysława z Rytwian i Jana Ostroroga. Przerażeni tureckimi zdobyczami papieże Mikołaj V, Juliusz II i Leon X przysyłali pieniądze na rozbudowę. Papież Juliusz II przysłał ich tyle, że wystarczyło na całą basztę. Ozdobiona papieskim herbem, złotym dębem na kptwbabłękitnym polu, symbolem rodu della Rovere, wzbogaconym o insygnia papieskie, tiarę oraz dwa klucze, nazywana jest Juliańską lub Papieską. Inne baszty to Baszta Różanka (rogowa), z inskrypcją Wieża Krzesława, biskupa włocławskiego, którego własnym kosztem budowa zamku zakończona 1505, Baszta Kołpak, ufundowana przez proboszcza kamienieckiego, biskupa Jakuba Buczackiego, ozdobiona Abdankiem, herbem Buczackich, Baszta Łaska ufundowana przez prymasa Jana Łaskiego, ozdobiona herbem Korab, Baszta Lanckorońska, jak sama nazwa wskazuje, ufundowana przez Lanckorońskich, a więc z Zadorą, herbem rodu, ziejącą ogniem lwią głowę oraz Baszta Tęczyńska z Toporem, herbem rodu. W 1544 roku horodniczy wileński Hiob Bretfus zaczął kolejną rozbudowę z rozkazu Zygmunta Starego. On też zinwentaryzował zamek. Minęło pół wieku i trzeba było przystępować do kolejnej przebudowy. Dla coraz skuteczniejszych armat nie było już murów nie do przebicia. Nowe twierdze były więc niskie, za to z bardzo grubymi bastionami. Ba, Hiszpanie połamali sobie zęby na holenderskich umocnieniach zbudowanych niemal wyłącznie z ziemi. W roku 1621 inżynier i generał artylerii Teofil Szomberg zaczął kierować budową Nowego Zamku. To zespół bastionów chroniących od zewnątrz linię murów Starego Zamku.

 

Zaraz po ukończeniu widok Nowego Zamku skutecznie zniechęcił od szturmu armię turecką, prącą do przodu po zwycięstwie pod Cecorą.Turcja po rozgromieniu armii Rzeczypospolitej pod Cecorą w 1620 roku postanowiła wykorzystać moment i następnego roku pod wodzą samego sułtana Osmana II postanowiła podbić Polskę. Cesarstwo Osmańskie wystawiło 200 tysięczną armię, która miała dokonać tego czynu. Rzeczpospolitą czekał ogromny wysiłek, aby odeprzeć tak niebezpiecznego wroga. Król Zygmunt III Waza energicznie zabrał się do tworzenia armii, która pod wodzą hetmana wielkiego litewskiego, Jana Chodkiewicza miała stawić odpór Tureckiej nawałnicy. Liczące około 50 tysięcy wojsko Rzeczypospolitej wsparte 40 tysiącami Kozaków pod wodzą Piotra Konaszewicza - Sahajdacznego, ruszyły na przeciw Turkom. Armia przekroczyła granicę z Mołdawią i okopała się pod zamkiem chocimskim, mając za sobą potężną twierdzę w Kamieńcu Podolskim. Bitwa trwała od 2 września – 9 października. Sułtan nie mogąc zdobyć obozu przeciwnika wyprawiał wojska na jego tyły w celach łupieżczych. 27 września, gdy pole walki zasnuła mgła i zaczął padać śnieg, Osman II postanowił przeprawić się za rzekę i na zapleczu polskkptwierdzaiej obrony, zdobyć zamki stanowiące bazę zaopatrzeniową dla obrońców Chocimia. Władca turecki idąc na północ dotarł do Kamieńca Podolskiego i zobaczył kamieniecką twierdzę. Sułtan podobno długo się jej przyglądał. Po długim milczeniu zapytał wreszcie „Kto zbudował ten zamek?” Na to jeden z dostojników odpowiedział „Podobno sam Bóg”. „To niechże i sam Bóg go zdobywa” powiedział zdenerwowany sułtan i zawrócił swoje wojska spod zamku. W 1633 roku nie zdobył miasta także turecki bejlerbej Bośni Mehmed Abazy pasza, który samowolnie (zapłacił za to głową) zaatakował Polskę w trakcie tzw. wojny z Abazy paszą. Kozacy Chmielnickiego sześć razy stawali pod murami zamku i pomimo licznych szturmów, za każdym razem musieli odejść jak nie pyszni. W 1648 roku dowodził nimi Maksym Krzywonos, który niedługo potem zdobył bynajmniej nie słabszy Lwów. W 1651 Kozakami dowodził znany z Ogniem i mieczem Iwan Bohun, a rok później sam Bohdan Chmielnicki. Wrócił on pod kamienieckie mury w 1655 roku z wojskami moskiewskimi, ale choć dziewięć razy rozkazywał szturm, za każdym razem obrońcy odpierali ataki. Twierdzy nie zdobyli też Turcy, dowodzeni przez samego sułtana Mehmeda IV. W 1672 roku ponad 120-tysięczna armia turecka stanęła pod murami Kamieńca, których broniło nie więcej niż 1,5 tysiąca żołnierzy i mieszczan. Nowoczesna turecka artyleria, obsługiwana przez francuskich kanonierów, bez litości biła w potężne mury.

 

Nieudolny władca Michał Korybut Wiśniowiecki nie zadbał o ochronę granic i nie mogący liczy na pomoc dowodzący obroną Kamieńca starosta podolski Mikołaj Potocki 26 sierpnia 1672 roku zdecydował o poddaniu zamku. Owszem, prochów by wystarczyło, ale że w twierdzy schroniła się cała okoliczna ludność, to szybko zabrakłoby żywności, o ile wcześniej Turcy podkopujący się pod mury nie wysadziliby ich (jedną basztę wysadzili i robili trzy inne podkopy). A po zwycięskim szturmie turecki dowódca na trzy dni wydawał zdobyte miasto na pastwę rozwydrzonego żołdactwa. Gdy miasto zostało poddane – obrońcy mieli prawo w spokoju opuścić je. Gdy ludność opuszczała twierdzę, nagle wybuchły prochy. W eksplozji prawdopodobnie zginęła nawet połowa wojskowej obsady Kamieńca – 500-800 osób, wśród nich pułkownik Jerzy Wołodyjowski i nieznanego imienia major Hejking (Kurlandczyk), dowódca kamienieckiej artylerii – protoplasta sienkiewiczowskiego Ketlinga, jak Jerzy jest protoplastą Małego Rycerza. Prawdopodobnie to Hejking podłożył ogień, nie mogąc się pogodzić z klęską. Ale możliwe, że ogień przypadkowo zaprószyli pijani (z tego samego powodu – goryczy klęski) żołnierze.

 

Cdn.

 

Źródło informacji: cudaświata.pl

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych