MST

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

Epilog

zakliczynwidokNie wiem, czy starczy mi sił do tego, aby kontynuować Opowieści. Po licznym odzewie wiem za to, że czytali Opowieści Ci, którzy chcą wiedzieć więcej o miejscu w którym się urodzili, przyjechali tutaj i tą Ziemię traktują jak swoją. Wiem też, że czytali cykl Ci, którzy znają Ziemię Zakliczyńską, ale mieszkają w kraju czy gdzieś zagranicą, nawet za Wielką Wodą. Za sugestie, żeby napisać więcej i wydać drukiem, również dziękuję. Jak przystało na epilog, czas zabrać się za résumé. Każda lokalna społeczność jest związana z konkretnym miejscem emocjonalnie. Te emocje to nic innego jak dziedzictwo.

Dziedzictwo to z kolei katalog gromadzony przez pokolenia i przekazywany następnym w formie materialnej i niematerialnej. Nie wszystko co było, co ostało się nawet w formie niematerialnej, zaliczamy, czy też chcemy zaliczać do dziedzictwa. Zazwyczaj wybieramy te elementy z którymi się identyfikujemy, z których jesteśmy dumni, które naszym zdaniem świadczą o nas dobrze i dobrze świadczą o naszej historii. Dziedzictwo może być przyjemne, może być bolesne, może być utrwalane w zwykłym przekazie werbalnym, ale najczęściej staramy się go utrwalić, np. w formie pisemnej, materialnej, czy też nazewnictwie form materialnych. Obowiązkiem każdego kolejnego pokolenia, jest dbanie o zachowanie i wzbogacanie dziedzictwa, tudzież korygowanie owego katalogu. Korygowanie następuje zazwyczaj poprzez zapomnienie czy też wyparcie niektórych elementów dziedzictwa, a włączenie doń nowych – niekoniecznie tylko współczesnych. Kiedyś mądry człowiek powiedział mi, że stąpając po tej Ziemi, czuje, że stąpa po historii. Odniósł się do tych elementów dziedzictwa, które poznał: ruiny zamku melsztyńskiego, ślady grodu w Zawadzie Lanckorońskiej, rynek i ratusz w Zakliczynie, książka ks. Smoleńskiego o zamku melsztyńskim, jego rodach i parafii. Pięknie społeczność Zespołu Szkół w Zakliczynie poszukała za patronów postaci, z których, jako społecznośc lokalna jesteśmy dumni, bo te postaci są nam znane, w powszechnej opinii swoją postawą na to zasłużyły: Szkoła Podstawowa nosi imię zacnego i zasłużonego dla Ziemi Zakliczyńskiej rodu Lanckorońskich, Gimnazjum błogosławionego naszej Ziemi, Krystyna Gondka. Mamy w Zakliczynie ulicę Jacka Malczewskiego i dr Korczyńskiego. Na cześć założyciela miasta główną salę ratusza nazwałem imieniem Wawrzyńca Spytko Jordana. Jordanowi Zakliczynianie zawdzięczają nie tylko status mieszczan i czas największej prosperity w dziejach miasta. W.S. Jordan, jakby na to nie spojrzeć, był pierwszym naszym posłem na Sejm i to nie takim, jednym z wielu posłów, ale jakbyśmy to dziś powiedzieli, takim z pierwszych poselskich ław.  Ostatnimi laty dużo było dyskusji o nadaniu nazw rondom w Zakliczynie i Roztoce. W tak zwanym międzyczasie nowa ulica w Zakliczynie została nazwana „Zieloną”. No cóż. W myszkowkaOpowieściach pisałem o św. Świeradzie, o rodzie Gierałtów. Gdybym pisał dalej to pojawiłyby się kolejne postaci. Ot, choćby zacna i zasłużona zarówno dla kraju jak i naszej Ziemi postać Spycimira Leliwity. Tenże ma w Tarnowie, które to miasto założył, zaledwie poślednią ulicę....a Jordanowie, Tarłowie, Zborowscy, a inni ? Zakliczyn Zakliczynem jest od połowy XVI wieku, wcześniej był Opatkowicami. Czy ulica Opatkowicka byłaby nietaktem dla miasta ? Można by tak mnożyć aż do czasów bardziej nam współczesnych. Bardzo mi się podoba moda w niektórych wioskach, polegająca na tym, że ustawia się znaki z nazwami przysiółków. Tak nawet zrobił nasz Gwoździec i to jest droga, którą należałoby przemyśleć i dać szansę sobie oraz przyszłym pokoleniom. O ile łatwiej byłoby, gdyby Zakliczyn miał monografię, od wspomnienia której zacząłem Opowieści. Może więc na kolejny jubileusz – 565 lecia założenia miasta takowa powstanie, czego sobie i nam wszystkim życzę.

Kazimierz Dudzik

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl