MST

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

Pierwszy wielki ród herbowy z Ziemi Zakliczyńskiej

potyczkirycerskieBolesław Śmiały, zwany też Szczodrym był jednym z najwybitniejszych władców Polski z dynastii Piastów. Niestety nie docenił zagrożenia ze strony szybko bogacącego się zarządcy dworskiego – komesa Sieciecha. Ta wredna kreatura dała początek swoistej dynastii (choć nie skoligaconej rodzinnie) komesów, zwanych również palatynami, a w Polsce też wojewodami. Owi możni administratorzy państwowi wiele, nie tylko zresztą w królestwie polskim, ale na innych dworach w Europie, złego wyrządzili. Co prawda ich uprawnienia z biegiem czasu były ograniczane, no ale co do tego czasu tu i tam nawywijali, to ich. Niewątpliwie psuciu, że się tak wyrażę kręgosłupa etycznego i moralnego, sprzyjała atmosfera dworska. Mądrość ludowa ma na to określenie, np. kota nie ma myszy harcują, ryba psuje się od głowy, etc. Jak taki komes nasłuchał się jaki to on mądry i jak sprawnie pod nieobecność władcy zarządza państwem, to i z czasem w to uwierzył. Czy i dziś tak nie ma? Żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, gwoli prawdy, to byli też tacy komesi, którzy zasługują na najwyższe uznanie (jeden z nich, Spycimir herbu Leliwa bardzo zasłużył się dla kraju i również historii Ziemi Zakliczyńskiej).

tarcza Tymczasem wróćmy do Zakliczyna i pierwszych herbowych władców tutejszych włości Gierałtów. W królestwie polskim w którym nastają niby rządy władcy Władysława I Hermana, faktyczną władzę sprawuje Sieciech, a kraj zmierza niechybnie ku dzielnicowemu rozbiciu. Ówczesna elita państwowa widzi co się dzieje i być może wtedy należało by doszukiwać się genezy powiedzenia „szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie". W każdym razie, możni widząc słabość państwa zaczynają dbać o swoje interesy bardziej niż zwykle, przy okazji powielając panujące na górze obyczaje, polegające na tym, że majątek wspólny, należy dzielić potomnym w taki sposób, by zapobiec waśniom rodzinnym. Skądinąd słusznie koncypowano, że jak każdy, któremu należy się udział w majątku, nie dostanie tego z czego będzie zadowolony, to swary o spadek spowodować mogą, że cały majątek w niwecz się obróci. Pamiętamy, że Krzywousty wprowadził w Polsce zasadę pryncypatu-senioratu, zatem i tą zasadę możni zapewne stosowali powszechnie. Jak podaje ks. Stanisław Pietrzak, według tradycji rodowej Gierałtów, najstarsze wieści mówią o tym, że pierwsi znani z imienia Gierałtowie, to Przecław, Wojsław i Lucław. Ten ostatni miał około roku 1149 założyć Lusławice. Pamiętacie z poprzednich odcinków, w których pisałem o św. Świeradzie, że ów święty mąż mógł wywodzić się z rodziny Gierałtów i o tym, że herb rodowy Ośmioróg ma w istocie plebejską genezę ? Dodam do tego, że jak tak dobrze poszukamy, to doszukamy się innej daty, to jest roku 1284, kiedy to umiera niejaki Pakosław, zwany też Paszką, Pakoszem i nawet Pawłem, który jest właścicielem Goluczyna (Gołczyna) czyli dzisiejszego Zakliczyna. Wdowa po Pakoszu o imieniu Tomsława, aby mężowi przychylić Wrota Niebieskie, daruje Goluczyn (Zakliczyn), Zdonię i Ujazd (Wesołów) i wiele miejscowości położone na zachód o dzisiejszego Zakliczyna, Benedyktynom tynieckim, o czym możemy przeczytać w tzw. Dokumencie czchowskim z 1284 roku. Tak nawiasem pisząc sam Czchów pod koniec XIII wieku też trafił w ręce Benedyktynów. Czy wówczas ta miejscowość też należała do klucza Goluczynowskiego, a wdowa Tomsława obok rodowego gniazda i Czchów zapisała na chwalebną cześć odkupienia win swego męża Benedyktynom ? Być może. Wróćmy do połowy XII wieku i do wzmianki o trzech braciach. Wojsław założył Wojsławice we włościach na pograniczu dzisiejszego Świętokrzyskiego i Małopolskiego, które otrzymał, no jasne że od ojca. Drugi wymieniony brat o imieniu Przecław miał założyć Przecławice (dziś malutka miejscowości koło Wrocławia), o Lucławie napisałem wyżej. Z pewnością Lucław otrzymał nie tylko dzisiejsze Lusławice, ale i Faściszową, Kończyska, Wróblowice i inne dzisiejsze miejscowości na wschód i południe od Zakliczyna. Żebyśmy mieli pełną jasność, mam na myśli nie tylko kilka miejscowości na terenie dzisiejszej gminy Zakliczyn czy sąsiednich gmin, bo jak pokazują późniejsze dzieje Gierałtów, szczególnie z linii lusławickiej, to ich włości sięgają i Ziemi Tuchowskiej i Bieckiej też. Intrygować może pytanie, która miejscowość była wówczas (XII/XIII wiek) rodową, senioralną siedzibą Gierałtów ? Wydaje się, że do tej roli mogły pretendować trzy dzisiejsze miejscowości: Czchów, Tropie i Zakliczyn. Tutaj w połowie XI wieku (za czasów Kazimierza Odnowiciela) powstały kościoły, a przecież świątyń nie budowano na uboczu, ale w centrum rodowych włości. Raczej z tej trójki Czchów należy wykluczyć, gdyż niebawem, na początku XIV wieku, Czchów staje się dobrem królewskim, ponadto o Ośmiorogach czchowskich cisza jest, w tych i późniejszych czasach, wymowna. Tropie z kolei od czasów mnichów iroszkockich, potem św. Świerada, pełniło rolę swego rodzaju Jasnej Góry tej okolicy. Ponadto pierwsza wzmianka o panu na Tropiu - Dobrosławie z Ośmiorogów – to dopiero rok 1231 i żeby było jeszcze czytelniej, to kolejny właściciel Tropia - Gniewomir wywodzi się z linii lusławickiej Ośmiorogów. Zatem to Zakliczyn, czyli ówczesny Goluczyn, czy jak to woli Gołczyn, był gniazdem rodowym Gierałtów najpierw herbu Cieciorka, a potem Ośmioróg. Z kolei faktem jest, że w późniejszych dziejach rodu Gierałtów, to właśnie linia lusławicka będzie odgrywać wiodącą rolę, zarówno w Lusławicach, gdzie ród Ostrorogów w XV wieku skoligaci się z rodem Taszyckich, a sami Taszyccy zaczną się mienić rodem z Lusławic oraz w Tropiu, gdzie Zochna córka Mikołaja z Gierałtów wychodzi za mąż za awanturnika Chebdę herbu Starykoń, który miał wybudować gniazdo tutejszej odnogi rodu – zamek Tropsztyn. Wszak inne źródła podają, że Zochna w wianie wniosła już zamek Tropsztyn, który miał powstać przed 1382 rokiem z inicjatywy samych Gierałtów, wszak herbem zamkowym są cztery pęknięte strąki grochu, zwanego ciecierką, a czyj to herb, to już wiecie. W 1574 roku Tropsztyn został zniszczony przez właścicieli Rożnowa w związku z napadami prowadzonymi z zamku na kupców wędrujących szlakiem handlowym z Krakowa na Węgry. Widziałem jeszcze w latach 90- tych malutki fragment ruin zamku Tropsztyn, które to ruiny zostały w 1990 roku odkupione od ówczesnych właścicieli przez Fundację Odbudowy Zamku Tropsztyn i dziś zamek, choć inny niż w średniowieczu, pyszni się swoim wyglądem na niewielkim w obecnych czasach wzgórzu w Wytrzyszczce, tuż nad wodami Jeziora Czchowskiego. Dzieje Tropsztyna to już inna fascynująca historia, na zupełnie inne opowiadanie się nadająca.

cdn.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl